Spis treści
Zasady programu "Gogglebox" na antenie TTV
Produkcja "Gogglebox. Przed telewizorem" zadebiutowała w stacji TTV w 2014 roku jako polska wersja zagranicznego formatu. Zasady opierają się na pokazywaniu rodzin i przyjaciół w trakcie śledzenia przez nich różnorodnych filmów czy seriali. Twórcy odrzucili klasyczny scenariusz, dzięki czemu odbiorcy obserwują w pełni naturalne i kontrowersyjne reakcje uczestników na kanapie. Format wykreował wiele nowych postaci w rodzimym show-biznesie. Telewizyjną rozpoznawalność zyskali w ten sposób między innymi Sylwia Bomba, Mateusz Borkowski znany jako "Big Boy", Ewa Mrozowska, a także słynny ekranowy duet Jacka Szawioły i Mariusza Kozaka.
Telewizyjna kariera Mariusza Kozaka z TTV
Widzowie poznali Mariusza Kozaka w trzecim sezonie reality show, gdzie szybko wyrósł na jedną z kluczowych gwiazd produkcji. Ogromną rozpoznawalność przyniósł mu duet stworzony z ówczesnym partnerem Jackiem Szawiołą. Bohater ten zaprezentował się jako osoba o bardzo ciętym języku i sporym dystansie do rzeczywistości. Mężczyzna rozwija także karierę w internecie i aktywnie walczy o prawa społeczności LGBT+. Pojawiał się również w innych projektach stacji TTV, na czele z formatem "99 - Gra o wszystko".
Powody odejścia Mariusza Kozaka z "Gogglebox"
Uważni miłośnicy hitu już od pewnego czasu dostrzegali wyraźną nieobecność lub znikomą aktywność bohatera na ekranie. Rzeczywistość potwierdziła pesymistyczne scenariusze dotyczące przyszłości słynnego komentatora. Mariusz Kozak oficjalnie zawiesił współpracę z twórcami produkcji "Gogglebox".
- Miałem na razie nie poruszać tego tematu, bo sam do końca nie wiem, jakie będą nasze dalsze losy w GOGGLEBOX. Momentem, który dał mi najmocniej do myślenia, był zeszłotygodniowy koncert Agnieszki Chylińskiej w Łodzi. Podczas wydarzenia mnóstwo osób podchodziło do nas i pytało wprost: „Dlaczego nie ma was w programie?” Właśnie dlatego nie chce zostawiać Was bez słowa. W ostatnim sezonie pojawialiśmy się jeszcze w kilku pierwszych odcinkach, a potem po prostu zniknęliśmy. Między mną a produkcją pojawiły się różnice, przez które - przynajmniej na ten moment - nie kontynuujemy współpracy. Nie chcę robić z tego publicznej afery ani urządzać internetowego prania brudów. Mimo wszystko szanuję ten program, stację i ludzi, którzy przy nim pracują - napisał Kozak.
Gwiazdor wyraźnie podkreśla ewentualną możliwość powrotu przed kamery w bliżej nieokreślonej przyszłości. Ta deklaracja nie łagodzi jednak smutku stałych odbiorców, którzy z ogromnym entuzjazmem śledzili wspólne występy celebryty oraz jego matki Marioli. Widzowie coraz głośniej krytykują najnowsze decyzje producentów i wytykają drastyczne zmiany w całej formule stacji.
- "Zaczęli zapraszać ludzi z licznych reality, gdzie komentują swoje zachowania. To traci sens programu. Wychodzi sztucznie, a nie naturalnie".
- "Niektóre treści są tam bardzo homofobiczne"
- "Wyrzucają dobrych ludzi a zostawiają złych".
- "Coś złego dzieje się z TTV".