Piękna przyszła synowa Justyny Steczkowskiej powiększyła piersi. Podała powód takiej decyzji

2026-02-19 9:55

Jak śmieje się Justyna Steczkowska, ma obecnie czwórkę dzieci. Biologiczną trójkę, i "przytuloną" narzeczoną jednego z synów, Leona Myszowskiego - Ksenię. Wokalistka zaznacza, że traktuje ją jak pełnoprawną członkinię ich rodziny. Okazało się, że przyszła synowa postanowiła poddać się dosyć sporej ingerencji chirurga plastycznego. Dlaczego postanowiła coś takiego zrobić?

Kim jest Ksenia Ngo? 

Ksenia pochodzi z Białorusi. Jak wielokrotnie zaznaczała, przyjechała do Polski na studia i już tutaj została. Z wykształcenia jest kosmetologiem i prowadzi własną działalność w branży beauty. Jednak ogromną popularność przyniosła jej nie praca, a związek z jednym z synów Justyny Steczkowskiej - Leonem Myszkowskim

Para poznała się 14 lutego 2019 roku w jednym z warszawskich lokali. Leon Myszkowski podszedł do Kseni, myśląc, że na niego patrzy, co później okazało się nieprawdą. Ich relacja rozwijała się, a pod koniec 2025 roku para zaręczyła się podczas wyjazdu na Malediwy. Informacja o zaręczynach została upubliczniona w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Ukochani regularnie dzielą się w mediach społecznościowych ważnymi momentami ze swojego życia.

Co ciekawe - Ksenia ma bardzo dobrą relację z przyszłą teściową, Justyną Steczkowską. Kobiety wielokrotnie zaznaczały, iż darzą się szacunkiem. Wokalistka często też w kontekście Ksenii mówi o "jako jednej ze swoich dwóch córek". 

Sylwester z Dwojka STECZKOWSKA

Ksenia NGO i operacja plastyczna 

Ksenia nigdy publicznie nie opowiadała o swoich zabiegach czy operacjach, choć internauci się domyślali, że z niektórych musi korzystać. W jednym z najnowszych filmików przyznała, że postanowiła powiększyć sobie piersi. Lubiła swój poprzedni naturalny i mniejszy biust, ale chciała coś w sobie zmienić. 

- Postanowiłam, że moje dotychczasowe bimbołki trzeba zmienić na porządne, fajne bimbały. Umówiłam się na kilka konsultacji, ale do jednego chirurga poczułam takie zaufanie, że już nie miałam potrzeby szukać kogokolwiek dalej. Wybraliśmy na konsultacji 375 ml, to było w sam punkt. To tak pięknie wygląda, po prostu wow. Operacja trwała około godziny. W ten sam dzień Leon zabrał mnie do domu. Sama rekonwalescencja zajęła może tydzień - przyznała Ksenia. 

Dziewczyna nie ukrywa, że jest zadowolona z obecnego rozmiaru, a Leon - zachwycony. 

- Skutek uboczny jest taki, że on cały czas się do mnie klei, cały czas chce ich dotykać albo coś z nimi zrobić - śmiała się Ksenia.