Qczaj ocenia parady równości. Zaskoczył wyznaniem o uczestnictwie w marszach

Od lat Daniel Kuczaj, szerzej znany jako Qczaj, otwarcie opowiada o swojej przynależności do społeczności LGBTQ+. Chociaż nigdy nie zamierzał ukrywać przed światem faktu, że jest gejem, jego bliscy reagowali na tę informację w bardzo zróżnicowany sposób. Ostatnio w jednym z wywiadów znany motywator zdecydował się na szczere wyznanie dotyczące parad równości. Celebryta ma do nich bardzo konkretny stosunek i otwarcie mówi o tym, co wzbudza jego wyraźny sprzeciw w kontekście takich marszów.

Daniel Kuczaj, czyli Qczaj: trudna przeszłość popularnego trenera

Daniel Kuczaj, popularnie określany jako Qczaj, to pochodzący z polskich Tatr 39-letni instruktor fitnessu oraz internetowy motywator. Mężczyzna zyskał sympatię widzów przede wszystkim dzięki swojemu żywiołowemu, typowo góralskiemu usposobieniu. Jego droga do sławy rozpoczęła się dość wcześnie, ponieważ już jako szesnastolatek podjął decyzję o przeprowadzce do stolicy. W Warszawie przyszły gwiazdor próbował swoich sił na scenie teatru Studio Buffo, a w międzyczasie zarabiał na życie pracując w salonie fryzjerskim.

Sławę w polskim show-biznesie przyniosło mu nietypowe podejście do aktywności fizycznej, którą regularnie przeplata potężną dawką specyficznego żartu. Znacznie większe echo w przestrzeni publicznej wywołały jednak wstrząsające zwierzenia na temat jego dramatycznych przeżyć z dawnych lat. Motywator wyznał bez ogródek, że padł ofiarą przestępstwa pedofilskiego, a także dorastał w domu naznaczonym nałogiem alkoholowym. Sam również wpadł w szpony uzależnienia od wysokoprocentowych trunków i substancji odurzających, co w konsekwencji doprowadziło go do targnięcia się na własne życie. Obecnie znany trener, który otwarcie deklaruje orientację homoseksualną, żyje w pełnej trzeźwości i regularnie uczęszcza na terapię, by uporać się z demonami przeszłości.

Qczaj szczerze o paradach równości. Wywiad dla portalu Pudelek

Kwestia preferencji seksualnych trenera z Podhala od dłuższego czasu jest tematem powszechnie znanym opinii publicznej. Zaledwie kilka miesięcy temu celebryta chętnie publikował w sieci materiały ze swoim życiowym partnerem, zdradzając fanom rozmaite niuanse z ich prywatnego życia. W związku z tak dużą otwartością, najnowsze słowa przekazane w rozmowie z serwisem Pudelek na temat corocznych marszów wsparcia dla środowisk LGBT mogą stanowić dla wielu internautów spore zaskoczenie.

- Też nie chodzę na parady. Dla mnie te parady robią więcej złego niż dobrego i ja nie potrzebuję iść na paradę i paradować i mówić, że jestem dumny z tego, że jestem gejem, bo po prostu jestem. To jest moja orientacja i tyle, nie potrzebuję z tego robić wielkiego halo - powiedział Qczaj.

W dalszej części swojej wypowiedzi gwiazdor zaznaczył jednak, że absolutnie nie zamierza negować samego istnienia tego typu inicjatyw. Wynika to z faktu, że dla ogromnej grupy ludzi uczestnictwo w takich wydarzeniach ma głęboki sens, ponieważ widzą w tym formę walki o bardzo słuszną i istotną dla nich sprawę społeczną.

- Ja osobiście Qczaj nie chodzę na parady z moich osobistych przekonań. Inaczej pokazuję, że jestem takiej orientacji, a nie innej. Heteroseksualni ludzie nie chodzą codziennie na parady i nie mówią "jesteśmy heteroseksualni", więc ja nie potrzebuję iść na paradę i mówić "jestem homoseksualny" - podsumował Qczaj.

"Good Luck Guys" - Qczaj o dramach i zaskoczeniach w 2. edycji | WYWIAD