Spis treści
Proces kończący małżeństwo Sandry Kubickiej i członka zespołu Afromental właśnie ruszył. Para 25 lutego stawiła się w jednym z warszawskich sądów, jednak wizyta na sali rozpraw była błyskawiczna i zakończyła się po zaledwie 15 minutach. Celebryci, którzy do niedawna kreowali w sieci wizerunek idealnej rodziny, obecnie dystansują się od siebie. Atmosfera podczas ich pierwszego spotkania w sądzie była niezwykle napięta.
TUTAJ możecie zobaczyć zdjęcia z sądu!
Na korytarzach sądowych dało się wyczuć ogromne zdenerwowanie. Spokoju pilnowali funkcjonariusze policji oraz ochrona, a na miejscu zgromadzili się fotoreporterzy liczący na komentarz zwaśnionych stron. Modelka dotarła do budynku wyraźnie spięta i weszła sama, podczas gdy Baron skorzystał z bocznego wejścia w asyście ochroniarzy.
Zobacz także: Sandra Kubicka i Baron spotkali się w sądzie. Zaskakujący przebieg rozprawy rozwodowej!
Nerwowa wymiana zdań między Baronem a Kubicką
Jeszcze przed wejściem na salę doszło do małej scysji między małżonkami. Muzyk miał zwrócić się do swojej żony w bardzo bezpośrednich słowach:
Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!
Ta sytuacja jedynie podsyciła nerwową atmosferę. Byli partnerzy unikali kontaktu i zachowywali spory dystans. Sama procedura trwała kwadrans. Żadne z nich nie zostało wezwane na ogłoszenie orzeczenia, a pełnomocniczka artysty przekazała jedynie, że sprawa jest w toku. Nie wyznaczono też daty kolejnego spotkania.
Kulisy rozstania rodziców Leona
Obecna sprawa to nie pierwsze podejście do sformalizowania rozstania. Celebrytka złożyła pozew rozwodowy już w grudniu 2024 roku, zaledwie kilka miesięcy po kwietniowym ślubie pary. Głównym powodem kryzysu miały być odmienne wizje wspólnego życia i wychowania syna Leona. Mimo prób pojednania relacja ostatecznie się rozpadła. Wygląda na to, że batalia sądowa może potrwać znacznie dłużej, niż pierwotnie zakładano, co z niepokojem obserwują fani.
Zobacz także: Sandra Kubicka szykuje się na rozwód z Baronem! Botoks na czole odbierze jej emocje na sali sądowej?
Sandra Kubicka odpoczywa oglądając dokument o Dodzie
Wizyta w sądzie kosztowała influencerkę sporo nerwów, dlatego Sandra po powrocie do domu postanowiła całkowicie odciąć się od świata. Kubicka urządziła sobie "dzień dla siebie", prezentując w mediach społecznościowych bukiet 100 białych róż, które mają symbolizować działanie na sto procent. Czekały na nią wygodna kanapa i ciepły koc.
Gwiazda zapowiedziała, że nie zamierza wychodzić spod pledu. Czas postanowiła umilić sobie seansem przed telewizorem. Wybór padł na film dokumentalny o Dodzie, która, jak wiadomo, ma za sobą spore doświadczenie w kwestiach rozwodowych.
Zobacz także: Kubicka chroni prywatność: pochwaliła się stylizacją na rozwód i fryzurą od fryzjera gwiazd
Zobacz więcej zdjęć. Sandra Kubicka upiększyła się na rozwód