Spis treści
Sandra Kubicka tuż po operacji powiek jedzie z psami do weterynarza
Znana celebrytka nie ma ostatnio czasu na złapanie oddechu. Sandra Kubicka przeszła operację plastyczną powiek i natychmiast po wyjściu z kliniki liczyła na szybki powrót do sił w swoim mieszkaniu. Niestety zamiast upragnionego relaksu gwiazda musiała natychmiast organizować akcję ratunkową. Modelka wprost przyznała w internetowej relacji, że jej prywatne lokum zaczęło przypominać istny dom wariatów.
Zobacz też: Co sprzedaje Sandra Kubicka? Kurtka synka za 800 zł to początek
Pies Sandry Kubickiej pożarł leki kardiologiczne. Weterynarze natychmiast płukali żołądek
Znana influencerka poskarżyła się swoim obserwatorom w mediach społecznościowych, że po interwencji chirurgicznej spała zaledwie trzy godziny. Szansa na sen definitywnie przepadła, ponieważ aż trzy domowe czworonogi celebrytki wymagały natychmiastowej opieki medycznej.
Dwa psy o imionach Lili oraz Luna pojechały do lecznicy na zaplanowane zabiegi wyrwania zębów. Zdecydowanie groźniejsza sytuacja dotyczyła jednak suczki Laki, która pod osłoną nocy znalazła silne medykamenty kardiologiczne. Zwierzę nie tylko pogryzło niebezpieczne leki, ale dodatkowo zjadło całkowicie puste aluminiowe blistry po tabletkach.
Gwiazda w relacji opublikowanej w internecie mocno przeżywała to wyjątkowo niebezpieczne zdarzenie. Suczka w trybie pilnym została przewieziona do najbliższej kliniki dla zwierząt. Na miejscu dyżurujący weterynarze zdecydowali się na natychmiastowe płukanie żołądka, aby uniknąć tragicznych powikłań zdrowotnych u czworonoga.
Zobacz też: Sandra Kubicka zapowiada spore zmiany! "Za 12 dni operacja PLASTYCZNA". Co sobie zmieni?
„U nas dzisiaj jest totalnie dom wariatów i szpital. Ja jestem po zabiegu. Spałam 3 godziny. Lili i Luna są u weterynarza na zabiegu. Mają wyrywane ząbki. A Laki zdecydowała zjeść tabletki na serce. Dzisiaj w nocy wraz z całym aluminiowym opakowaniem i zjadła całe. Więc też jest u weterynarza. Czyszczą jej żołądek. Także nie ma nudy u nas. To będzie cudowny weekend - powiedziała Sandra Kubicka w sieci.”
Ten dramatyczny incydent bez wątpienia wywołał u właścicielki ogromny stres i przyspieszone tętno. W całej sprawie nasuwa się oczywiste pytanie o to, jakim sposobem zwierzak w ogóle dotarł do tych farmaceutyków. Zostawianie niebezpiecznych preparatów w zasięgu domowych pupili to ogromne zagrożenie, które łatwo może zakończyć się tragicznie. Internauci słusznie zastanawiają się, czy modelka zapomniała o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.