Spis treści
Dramatyczne szczegóły z życia Stanisława Soyki. Syn muzyka zdradza prawdę po jego śmierci
Stanisław Soyka zaliczał się do grona artystów o najbardziej rozpoznawalnym wokalu w Polsce. Przez wiele lat koncertował, wydawał nowe albumy i zachwycał publiczność. Nawet w obliczu pogarszającego się zdrowia, nie chciał zwalniać tempa i długo utrzymywał aktywność na scenie.
Zobacz też: Poruszające słowa Justyny Steczkowskiej o Sojce. Tak go zapamiętała z Opola
Stanisław Soyka przez lata zmagał się z problemami zdrowotnymi. Antoni Soyka przerywa milczenie
Artysta nie unikał rozmów o swoim stanie zdrowia. Cierpiał na cukrzycę typu 2 oraz przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP). Sam artysta przyznawał, że rozwój tej drugiej choroby był efektem wieloletniego nałogu tytoniowego.
W jednym z udzielonych wywiadów muzyk wracał wspomnieniami do chwili nagłego pogorszenia stanu zdrowia. Relacjonował, że najpierw doświadczał halucynacji, a ostatecznie musiał trafić do szpitala. Choroba znacząco odbiła się na jego codziennym życiu i ogólnej kondycji.
Przewlekła obturacyjna choroba płuc charakteryzuje się takimi objawami jak duszności, uporczywy kaszel i stopniowe obniżanie wydolności układu oddechowego. Schorzenia tego nie można w pełni wyleczyć, a leczenie skupia się głównie na łagodzeniu dolegliwości i hamowaniu postępów choroby.
Zobacz też: Poruszający hołd dla Stanisława Sojki. Łzy same cisnęły się do oczu
O innej, mniej znanej walce swojego ojca opowiedział Antoni Soyka. W wywiadzie dla serwisu "Świat Gwiazd" wyznał, że Stanisław Soyka przez większość życia borykał się z otyłością. Z relacji syna wynika, że nie wynikało to z wygody. Muzyk bardzo cierpiał z powodu swojej wagi i podejmował próby walki z nią.
Antoni zwrócił uwagę, że mimo problemów z wagą, jego ojciec był fizycznie bardzo silnym człowiekiem. Dodał też, że nadwaga była problemem muzyka już od czasów młodości. Przez wiele lat starał się go przezwyciężyć, co jednak okazało się bardzo trudnym zadaniem.
Ta otyłość była taką jego przewlekłą chorobą. Chyba w ogóle od młodości. Mierzył się z tym całe życie i bardzo to było dla niego ciężkie, bo otyły człowiek wcale nie chce być otyły. To nie jest tak, że jemu jest tak super [...] Ojciec był raczej zdrowy. Był takim mocnym bykiem. Był takim turem. Był silnym facetem, ale ta otyłość bardzo obciążała jego organizm [...] Jak czasami sobie pogdybam na ten temat, to powiedziałbym, że gdyby był szczupły, to by jeszcze żył. Gdyby trafił jak Cristiano Ronaldo na jakichś supertrenerów, którzy by go zmobilizowali - powiedział syn muzyka w trakcie wywiadu.