Siostry Ugonoh o swojej karierze
Osi i Ogi Ugonoh to popularne postacie rodzimego show-biznesu i sfery społecznej, które dorastały w licznej rodzinie o nigeryjskich korzeniach w Gdańsku. Zresztą ich bratem jest znany bokser Izu Ugonoh. Jak dokładnie potoczyły się losy tych dwóch kobiet?
Osi zyskała ogólnokrajową sławę dekadę temu, wygrywając czwartą odsłonę telewizyjnego hitu "Top Model" emitowanego w stacji TVN. Obecnie z powodzeniem realizuje się jako modelka na arenie międzynarodowej, a także posiada certyfikaty dietetyka i trenera personalnego, promując kompleksowe dbanie o zdrowie i własne plany treningowe. Jej aktywność w internecie przyciągnęła ponad 300 tysięcy fanów. Dodatkowo uczestniczyła w takich produkcjach telewizyjnych jak "Fort Boyard" czy reality show "The 50" dostępnym na platformie Prime Video.
Z kolei Ogi, młodsza z rodzeństwa, studiowała kostiumografię w stolicy Irlandii, a teraz mieszka w Warszawie, gdzie spełnia się jako artystka, projektantka i aktywistka. Należy do współtwórców inicjatywy Black is Polish i stoi za głośną kampanią w sieci #dontcallmemurzyn, która propaguje akceptację dla różnorodności i ciałopozytywność. Jej prace artystyczne i kolaże można podziwiać na różnych wystawach. Podobnie jak siostra, brała udział w programie "The 50".
Osi Ugonoh o dyskryminacji w Polsce
Młodsza siostra Ugonoh zawsze szczerze mówiła, że już w dzieciństwie odczuwała brak pełnej akceptacji w ojczyźnie. W jednym z podcastów wyznała, że była męczona ciągłymi pytaniami o jej kolor skóry i pochodzenie. Po przeprowadzce do Irlandii postanowiła określać się mianem polskiej Nigeryjki, będąc dumną zarówno ze swoich korzeni, jak i miejsca urodzenia. Wspólnie z siostrą na łamach magazynu "Glamour" opowiedziały o swoich doświadczeniach z rasizmem.
- Czasami znajdzie się taki komentarz, gdzie sobie pomyślę: "No, ludzie są po prostu głupi i ręce opadają". Ale z drugiej strony no jestem świadoma tego, że ludzie są głupi, więc to nie powinno mnie dziwić ani wpływać tak emocjonalnie na mnie. Ale wiadomo, jak jestem przed okresem, to czasami te rzeczy mnie jeszcze bardziej denerwują - powiedziała Osi o niektórych rasistowskich komentarzach w mediach społecznościowych.
Dziewczyny nie ukrywają faktu, że rasizm oraz awersja do obcokrajowców są często świadomie nakręcane, ponieważ podziały w społeczeństwie bywają dla kogoś korzystne.
- Dla mnie to jest zabawne, że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że są takimi pionkami. [...] Uważam, że to jest bardzo opłacalne, żebyśmy byli bardziej podzieleni niż zjednoczeni. I to, że słyszymy różne rzeczy teraz o imigrantach, o czarnoskórych, Azjatach i tak dalej. Uwierzcie mi, bardzo często chodzi o to, że tak naprawdę potrzebujemy polaryzacji - powiedziała Osi.