Sylwia Peretti odwiedziła wyjątkowe miejsce w rocznicę śmierci syna. Pokazała znicz z czterema imionami i cztery anioły

W trzecią rocznicę tragicznej śmierci syna Sylwia Peretti opublikowała nagranie z niezwykłego miejsca. Na Instagramie pokazała też kadr, na którym widać znicz z imionami wszystkich czterech ofiar głośnego wypadku w Krakowie. Dzień później wyznała, że na półce w jej domu stoją figurki czterech chłopców-aniołów. Peretti pamięta nie tylko o Patryku.

Tragedia Sylwii Peretti. Trzy lata od śmierci syna Patryka

Dla Sylwii Peretti utrata jedynego dziecka była najgorszym doświadczeniem, z jakim może zmierzyć się matka. Urodziła Patryka w młodym wieku i od zawsze łączyła ich wyjątkowa więź, a także wspólne pasje. Oboje byli wielkimi fanami motoryzacji. Niestety, w noc wypadku alkohol i szybka jazda doprowadziły do niewyobrażalnej tragedii. W trzecią rocznicę tych wydarzeń celebrytka pokazała, gdzie szukała ukojenia w tym trudnym dniu.

Zobacz także: Dramatyczne wyznanie Sylwii Peretti. W rocznicę śmierci syna ujawniła bolesną prawdę

W swojej relacji na InstaStory udostępniła nagranie z Sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie. Na filmie widać m.in. jej dłoń trzymającą okazały szklany znicz, na którym wygrawerowano cztery imiona: Patryk, Marcin, Michał i Aleksander. Towarzyszy im data tragicznego wypadku - 15 lipca 2023 r. Na filmie pojawił się także symbol czarnego serca z inicjałami P.M.M.A. To hołd dla wszystkich ofiar zdarzenia w Krakowie.

Sylwia Peretti kupiła cztery anioły

Kolejnego dnia celebrytka podzieliła się nowymi nabytkami, które trafiły do jej kolekcji aniołów. Zaprezentowała cztery małe aniołki-chłopców. Wzruszona tym znaleziskiem Peretti skomentowała sytuację na swoim profilu.

Wiecei, że polubiłam się z aniołami. Będąc w kwiaciarni i kupując różne rzeczy, zobaczyłam na wystawie 4 aniołki, 4 chłopców. Przypadek?

Tragiczny wypadek syna Sylwii Peretti na moście Dębnickim

Dramat rozegrał się z 14 na 15 lipca 2023 roku, na zawsze odmieniając życie Peretti. Rozpędzony pojazd uderzył w barierki na krakowskim moście Dębnickim i dachował. Zginęli wszyscy czterej młodzi mężczyźni jadący samochodem, w tym jedyny syn celebrytki. Informacja szybko zdominowała nagłówki w całym kraju. W obliczu tak potężnego ciosu była gwiazda "Królowych życia" na długi czas wycofała się z przestrzeni publicznej, szukając spokoju i próbując nauczyć się funkcjonować po tragedii.

Mimo upływu trzech lat bolesne wspomnienia o zmarłym synu nadal kształtują jej życie. Peretti rzadziej udziela się w mediach społecznościowych i nieczęsto pojawia się publicznie, chociaż z biegiem czasu stopniowo zaczyna wracać do normalności, publikując m.in. relacje z podróży u boku mamy. Peretti co chwilę przypomina o znaczeniu pamięci o zmarłych i o tym, jak kruche potrafi być ludzkie życie.

Zobacz także: Sylwia Peretti nie wytrzymała. Opublikowała emocjonalne oświadczenie

Jeżeli po tym wszystkim miałabym zostawić Wam jedną radę, byłaby taka sama jak zawsze. Doceniajcie obecność. Kochajcie się. Nie odkładajcie słów "kocham Cię" i "przepraszam". Nie wychodźcie z domu pokłóceni. Bo nic nie jest dane na zawsze. Dziś ktoś siedzi naprzeciwko Was przy stole. Je śniadanie. Zostawia po sobie okruszki. Jutro może go już nie być. A Wy będziecie gotowi całować nawet te okruszki, byle jeszcze przez chwilę poczuć jego obecność - napisała Peretti w rocznicę.

Zobacz więcej zdjęć. Sylwia Peretti na wakacjach. Pokazała się w bikini, zwiedzała cmentarz! A to wszystko z ukochaną mamą

Sylwia Peretti ma tatuaż z twarzą syna!