Kim jest Leon Myszkowski?
Leon Myszkowski, urodzony 1 września 2000 roku, jest najstarszym synem piosenkarki Justyny Steczkowskiej i architekta Macieja Myszkowskiego. Ma dwoje młodszego rodzeństwa, brata Stanisława i siostrę Helenę. Jest absolwentem Liceum Filmowego przy Warszawskiej Szkole Filmowej, jednak nie zdecydował się na kontynuowanie nauki na studiach.
Swoją karierę w show-biznesie rozpoczął jako nastolatek, początkowo skupiając się na pasji kulinarnej. Prowadził bloga "likeleo.pl", a w 2016 roku wydał książkę kucharską "Kuchnia Leona". Z czasem jego zainteresowania skierowały się w stronę muzyki. Obecnie jest aktywnym DJ-em i producentem muzycznym, współtworząc duet Mike & Laurent. W 2022 roku, wraz z zespołem i swoją matką, zaprezentował singiel "Now" na festiwalu w Opolu. Oprócz działalności muzycznej, Myszkowski pełni również funkcję menedżera Justyny Steczkowskiej.
Brał udział w programach telewizyjnych, takich jak "Ninja Warrior Polska" i "Nasi w mundurach". Prywatnie, od kilku lat jest w związku z pochodzącą z Białorusi kosmetolożką Ksenią Ngo, której oświadczył się pod koniec 2025 roku. Para poznała się w 2019 roku w Walentynki.
Leon Myszkowski wprost o ślubnych planach
Leon Myszkowski w rozmowie z Plejadą opowiedział o swoich ślubnych planach z Ksenią. Na razie postanowili ogarnąć sprawy formalnościowe sami, choć jak zaznacza, pochodzenie partnerki mu za bardzo nie pomaga.
- Ksenia jest też obywatelką Białorusi, co powoduje, że procedura jest trochę inna niż normalnie. To nie jest tak: „A, powiedz o tej procedurze, myślę, że nie wiele osób może wiedzieć”. I szczerze mówiąc, niech się lepiej nie dowiadują, bo włosy mogą z głowy powypadać, ale no jest to dużo bardziej skomplikowane niż w normalnej formie. Załóżmy - jak mamy parę polsko-polską. Po prostu idzie się do urzędu, składa oświadczenie, dziękuję, dobranoc. No to tutaj jest: do sądu, do tego, do tamtego, duplikaty, tego, odpis. Dużo tego - powiedział Leon.
W tej samej rozmowie przyznał, że oczywiście rodzina jest zachwycona, bo znają i kochają Ksenię. Dlatego też pojawia się problem z listą gości. Steczkowscy są sporą rodzinę, Myszkowscy także. Dochodzi do tego rodzina Kseni. Gdyby chcieli zaprosić wszystkich, którzy chcą... Leon na samą myśl wstał i nie wytrzymał. Szczególnie, że niektórzy przylatują z dziećmi, a nie wiedzą, czy chcą wesele z maluchami. Do tego osoby towarzyszące. Dlatego wstępnie Leon Myszkowski myśli o kameralnej uroczystości - na 100 osób. Te na 400 nie są w jego guście.
- Ślub to jest dzień dwóch osób i najbliższych im osób. I my nie powinniśmy tam być do tego, żeby dookoła wszystko ogarniać, bo wtedy to wydaje mi się trochę bez sensu. Oczywiście można zaprosić znajomych i tak dalej, w porządku, ale w pewnym momencie i przy pewnej już jakby ilości tych ludzi, to się robi tak karkołomne wyzwanie, że z tego się robi prawie impreza masowa. A przynajmniej w moim rozumieniu świata nie o to chodzi trochę w tym - powiedział Myszkowski
Jednocześnie Leon Myszkowski deklaruje, że razem z Ksenią myślą o ślubie kościelnym, chociaż tutaj oboje nie mają jeszcze 100% pewności. Jak zaznacza, o tym dokładnie jeszcze tak nie myśleli.