Nowa Sarzyna: 6-latek boso biegł do sklepu z zabawkami. Uciekł z domu by zobaczyć pluszaka

i

Autor: fot. pixabay/ilustracyjne Nowa Sarzyna: 6-latek boso biegł do sklepu z zabawkami. Uciekł z domu by zobaczyć pluszaka

Nowa Sarzyna: 6-latek boso biegł do sklepu z zabawkami. Uciekł z domu bo chciał zobaczyć pluszaka

2021-07-13 12:33

Policjantki z leżajskiej drogówki zauważyły małego chłopca, który boso biegł chodnikiem na jednej z ulic w Nowej Sarzynie. Był wystraszony. Jak się okazało, sam wyszedł z domu, gdy wszyscy jeszcze spali i biegł do sklepu z zabawkami. Dzięki policjantkom 6-latek szczęśliwie wrócił do mamy, która niczego nie była świadoma.

Jak informują leżajscy policjanci do zdarzenia doszło wczoraj tuż po godz. 7.00 rano. Na jednej z ulic w Nowej Sarzynie patrol ruchu drogowego zauważył małego chłopca, który boso biegł po chodniku. Dziecko było wyraźnie wystraszone i bez opieki. Policjantki natychmiast zainteresowały się małym biegaczem. Okazało się, że ma 6 lat i sam wyszedł z domu do sklepu z zabawkami, bo chciał zobaczyć pluszaka, który mu się spodobał. Chłopiec przyznał funkcjonariuszkom, że pozostali domownicy spali, kiedy wychodził do sklepu. Kiedy 6-latek został zauważony przez patrol, był około 500 metrów od domu.

CZYTAJ TAKŻE: PODKARPACKIE: Upalnie w regionie aż do czwartku. Dziś znów może zagrzmieć!

Wyszedł przez garaż, gdy wszyscy spali

Policjantki odwiozły chłopca. Cały i zdrowy trafił do swojej mamy, która nie była świadoma, że syn sam wyszedł przez garaż, kiedy ona spała. Funkcjonariuszki przypomniały chłopcu, że nie może bez opieki dorosłego opuszczać domu.  

- Apelujemy do rodziców i opiekunów o zwracanie szczególnej uwagi na dzieci. Chwila nieuwagi, czy to w domu, czy to nad wodą lub na spacerze, może doprowadzić do bardzo groźnej sytuacji, w  której zagrożone może być życie lub zdrowie najmłodszych – apeluje leżajska policja.

Siatkarze złożyli olimpijskie ślubowanie. Kamil Semeniuk: Jedziemy zdobyć medal
Źródło: Nowa Sarzyna: 6-latek boso biegł do sklepu z zabawkami. Uciekł z domu bo chciał zobaczyć pluszaka