Spis treści
Wiadomość trenera Jagiellonii Białystok do sędziego
Od rana afera SMS-owa bulwersuje kibiców w całej Polsce. Adrian Siemieniec, przed meczem przedostatniej kolejki Ekstraklasy, napisał do arbitra Arkadiusza Kamila Wójcika. Treść wiadomości została ujawniona przez portal Wirtualna Polska.
Wielka noc w USA. Robert Lewandowski i Leo Messi staną naprzeciw siebie
Witam Panie Sędzio. Paweł (Raczkowski - red.) dzisiaj Nam sędziuje, nie wiem jak podejść do tego tematu. Chce po prostu żeby z Nami w tym temacie współpracował. Jeżeli nie będzie wyjść i kartka się należy to oczywiście mi nic do tego, ale jeżeli może poczekać i Nas uprzedzić że ktoś jest blisko to będę mógł zareagować (pisownia oryginalna - red.)
Nowe nagranie Arkadiusza Kamila Wójcika w sieci
Powyższa wiadomość to SMS, który szkoleniowiec Jagiellonii miał wysłać do sędziego. Całą sprawą zajmuje się już PZPN. Tymczasem, tuż po wybuchu skandalu, w internecie pojawiło się niespodziewane nagranie. Wideo opublikował na platformie X sam Arkadiusz Kamil Wójcik. Zaskakujący film rozpoczyna się i kończy przeprosinami skierowanymi do trenera Siemieńca.
Jeszcze raz, trenerze, chciałem pana przeprosić, że został pan zamieszany w tę sprawę. Nie zasługuje pan na to, ale takie jest środowisko PZPN, Kolegium Sędziów. Chciałem coś zmienić, obudzić resztę, ale nie udało i nie uda. Moja sytuacja będzie dla wszystkich przykładem, że nie ma sensu. Ja spokojnie poczekam na to, co się wydarzy w prokuraturze i policji, a później w sądzie. Mam przeczucie, że zakończy się to wszystko pozytywnie dla mnie. Jak będzie ze środowiskiem sędziowskim, nie wiem. Może ktoś się obudzi, może nie. Mam nadzieję, że wszyscy to jakoś wytrzymamy. Że te ciosy poniżej pasa, haki, nie będą się pojawiać. Choć jeśli o mnie chodzi, to chyba już się nie pojawią. Musieliby się cofnąć chyba do podstawówki. Miejmy nadzieję, że w zdrowiu doczekam do wyroku sądu. Żadna tachykardia mnie nie dopadnie, nie ugryzie mnie żaden pająk. Że wszystko będzie w porządku i będę mógł spokojnie żyć, podobnie moja rodzina, znajomi, przyjaciele. Pozdrawiam wszystkich, cała wina leży po mojej stronie. Proszę, żebyście tak o tym rozmawiali. Trener nie zrobił nic złego. Przepraszam, trenerze
Z opublikowanego nagrania zdaje się wynikać, że skandal może mieć szerszy kontekst. Warto przypomnieć, że latem ubiegłego roku Wójcik kandydował na szefa Kolegium Sędziów, jednak funkcję tę objął Marcin Szulc. Wójcik oskarża teraz swojego przełożonego o mobbing, groźby oraz zniesławienie i zgłosił sprawę do Prokuratury Regionalnej w Warszawie.