Wielki rozłam w PiSie?
Konflikt w Prawie i Sprawiedliwości narastał od czasu utraty władzy po wyborach parlamentarnych. Mateusz Morawiecki, dążąc do utrzymania wpływów i budowania podmiotowości po marginalizacji jego frakcji, założył stowarzyszenie "Rozwój Plus". Ruch ten zgromadził kilkudziesięciu parlamentarzystów i został odebrany przez zakorzenione skrzydło partii oraz Jarosława Kaczyńskiego jako próba stworzenia wewnętrznej alternatywy lub przygotowanie do rozłamu.
W odpowiedzi władze ugrupowania podjęły uchwałę zakazującą członkom PiS działania w zewnętrznych organizacjach politycznych. Politykom wyznaczono ultimatum - mieli czas do czwartku do północy na podpisanie deklaracji o rezygnacji ze stowarzyszenia i potwierdzeniu lojalności. Brak podpisu oznaczano wprost jako drogę do wykluczenia z partii. Stronnicy Morawieckiego odmówili złożenia podpisów pod lojalkami, deklarując chęć pozostania w PiS, przy jednoczesnym sprzeciwie wobec dyktatu kierownictwa.
Informacje mają zostać przekazane do południa w piątek.
Beata Kempa o obecnej polityce. PiS przetrwa?
Kobieta nie ukrywa, że jej zdaniem najważniejsza zawsze była i jest jedność.
- Nie pójdę na grilla do Morawieckiego, bo nie będzie mnie w tej części kraju, ale w tym okresie też jestem niedostępna […] Trudno mi powiedzieć, jakie decyzje podjęto. Mam nadzieję, że się wszystko wyklaruje. Pan Prezydent realizuje swój program […] Wszyscy wieszczą katastrofalne rzeczy, ale nigdy nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło [….] Lubię słuchać, kiedy ludzie mają inne poglądy, bo warto rozmawiać. Warto mówić od serca […] Wierzę, że zawsze jest coś po coś. Najważniejsza jest jednak jedność, wobec różnych zagrożeń. Nie zapominajmy, że jesteśmy krajem frontowym, bezpieczeństwo powinno być najważniejsze.
Jednocześnie zdementowała zarzuty, że w PiS politycy ze sobą nie dyskutują na temat różnych poglądów.
- Była wewnętrzna dyskusja w każdym rządzie PiS. Sporo ich się pojawiało, to nie jest tak, że dyskusji nie było. Natomiast nie zgodzę się z tym, że nie trzeba oceniać rządów Donalda Tuska. Od tego jest partia opozycyjna, aby mówić o błędach rządu itp.