Wielka afera w Prawie i Sprawiedliwości
Decyzja władz PiS o zakazie przynależności do zewnętrznych organizacji politycznych wywołała konflikt wokół Mateusza Morawieckiego. Przepis ten uderza w jego nowe stowarzyszenie "Rozwój Plus". Kierownictwo partii wymaga, by w ciągu siedmiu dni politycy opuścili tego typu grupy w imię zachowania spójności ugrupowania. Choć inni działacze (jak Jacek Sasin ze swoją inicjatywą "Po Pierwsze Polska") od razu zastosowali się do polecenia, były premier sprzeciwił się władzom PiS. Morawiecki zapowiedział, że nie zamknie projektu, tłumacząc to chęcią pozyskiwania nowych wyborców, a jego współpracownicy deklarują kontynuację prac i organizację lipcowego festiwalu.
Stowarzyszenie Rozwój Plus na świeczniku
Afera nie niknie, a kolejni politycy PiS uderzają w swoich kolegów. Swoje oburzenie wyraził m.in. Kacper Płażyński. Piotr Müller określił wprost jako atak.
- Było spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim, liczymy na jeszcze jedno spotkanie przed czwartkiem. Naszą wolą jest zostanie w Prawie i Sprawiedliwości – nigdzie się nie wybieramy. To chciałbym wyraźnie zaznaczyć. Część osób z naszej formacji chce nas wyrzucić…Chcemy, aby porozumienie zawarte w kwietniu 2026, że nasze stowarzyszenie może funkcjonować i możemy szukać poparcia dla partii innymi drogami mogło dalej działać - powiedział polityk.
Dowiedział się z Mateuszem Morawieckim z telewizji, że musi odejść z partii lub zrezygnować z ich stowarzyszenia.
- Z telewizji dowiaduję się, że muszę zrezygnować ze stowarzyszenia, które było akceptowane. Morawiecki też dowiedział się o tym z telewizji […] Właśnie jest tak, że przez brak pluralizmu i rzetelnego dostarczania informacji, mamy ten chaos […] Po wszystkich stronach są złe emocje, są one nieuzasadnione i wynikają z wielomiesięcznych problemów w formacji - powiedział polityk.
Nikt z polityków, którzy są członkami nie złożył oficjalnej rezygnacji. Czekają oni na czwartkowe spotkanie i liczą na możliwy dialog.
- Obecnie mamy destrukcję naszego obozu, zyska tylko na tym nasza konkurencja - podsumował.