Afera w PiS. Morawiecki pod ostrzałem
Nowe zarządzenie w PiS doprowadziło do otwartego starcia z Mateuszem Morawieckim. Władze partyjne dały politykom zaledwie tydzień na rezygnację z zewnętrznych ruchów, tłumacząc to dbaniem o dyscyplinę i jedność ugrupowania. W przeciwieństwie do Jacka Sasina, który szybko wygasił swój ruch, były premier postawił się kierownictwu i kontynuuje projekt "Rozwój Plus", mający w jego ocenie budować nowe zaplecze wyborcze.
Władze PiS nie zamierzają ustępować, a opór Morawieckiego wywołuje mocne emocje wewnątrz ugrupowania - ostro krytykuje go m.in. Kacper Płażyński. Oliwy do ognia dolał Piotr Müller, ujawniając, że były szef rządu i jego współpracownicy o partyjnym ultimatum dowiedzieli się ze szpalt gazet i nagłówków serwisów informacyjnych.
Krzysztof Bosak wprost o Morawieckim
Sam Bosak nie ukrywa swojego oburzenia całą sytuacją wokół Mateusza Morawieckiego. Jak zaznacza, winę tam ponosi głównie osoba, która wpuściła go to tego świata. Nie tylko Morawiecki.
- Telenowela będzie przez kolejne tygodnie, a nawet miesiące […]. Premierem był nieakceptowalnym. Był nie tylko zły dla Polski, ale moim zdaniem nawet z perspektywy PiS był zły. Ogromna część posłów PiSu była dezinformowana […] Niektórzy wierzą, że on zbuduje osobną partię polityczną i zdobędzie dobry wynik wyborczy. Kolejni myślą, że przez takie szantaże dostanie dobrą pozycję polityczną w PiS. Moim zdaniem jesteśmy świadkami samookiwania się tego polityka […] On był premierem, a nie cała reszta. Kaczyński też był temu winien, nie tylko sam Morawiecki […] W PiSie był przesadny faworytyzm tego człowieka. Dostał funkcje nie będąc nawet członkiem partii […] Politycy mają prawo się do tego ustosunkować do tego tematu - powiedział Bosak.