Węgry a Unia Europejska i Rosja
Węgry, można śmiało powiedzieć - są politycznym azylem dla Polaków. W końcu ukrył się tam m.in. Zbigniew Ziobro, który nie chce być osądzany przez wymiar sprawiedliwości. Dodatkowo Orban jest zdecydowanie prorosyjski i można powiedzieć wprost, że poniekąd antyunijny. Wybory na Węgrzech pokazują, iż nic nie będzie takie proste, jak się może wydawać. Premier Orban twardo gra kartą „suwerenności”, oskarżając UE o chęć wciągnięcia Węgier w wojnę. Utrzymuje bliskie relacje z Kremlem, co opozycja nazywa „jawną zdradą”. Kontrowersje budzą doniesienia o kontaktach MSZ Węgier z Rosjanami w sprawie list sankcyjnych. Opozycja za to zapowiada natychmiastową normalizację stosunków z UE, odblokowanie funduszy unijnych i odbudowę zaufania w ramach NATO, przy jednoczesnym zachowaniu asertywności w kwestiach migracji.
Nastroje podgrzewają oskarżenia o ingerencję rosyjskich służb w proces wyborczy oraz medialną stronniczość rządu.
Mularczyk wprost o polityce Węgier. Odniósł się do Tuska i Niemców
Arkadiusz Mularczyk nie ukrywa swojego ogromnego szacunku względem polityki Węgier. Jak sam też zaznacza, często odwiedza ten kraj w celach turystycznych, a sam Orban przynajmniej walczy o swoje państwo.
- Orban jest politykiem, który broni niepodległości i suwerenności Węgier. Jest przeciwko centralizacji Unii Europejskiej. [...] Nie przeceniajmy roli Węgier - są krajem z 10 milionem mieszkańców oraz bez dostępu do Węgier. Ukraina prowadzi swoje własne działania. Orban manewruje jak może - nie analizujmy polityki krajów, skoro w tych butach nie chodzimy - powiedział Mularczyk.
Jak zaznacza, polityka międzynarodowa jest na tyle skomplikowana, że ciągle sam się uczy. Według niego interesy sąsiadów nie muszą się pokrywać z tym, czego chce Polska.
- Nie zgadzamy się z tym, jaką politykę prowadzą z Rosją, ale zgadzamy się o postawę wobec Unii Europejskiej. Chcę podkreślić, że to, co się dzieje wokół Węgier to kluczem są zdarzenia w Brukseli. Jaki kraj jest krajem takim prorosyjskim... Jednym z takich przecież są Niemcy [...] Przez długi czas nie chcieli nawet pomagać Ukrainie. A teraz Niemcy czekają na moment zawieszenia broni. To, że dzisiaj rządzi Orban to największy problem dla UE, bo prowadzi asertywną politykę. Z nim trzeba się liczyć z przeciwieństwem do rządu Tuska - powiedział Mularczyk.