Konflikt na Bliskim Wschodzie - krótki skrót
Konflikt USA z Iranem to wielowarstwowa walka o dominację na Bliskim Wschodzie, trwająca od rewolucji islamskiej w 1979 roku. Głównym punktem zapalnym jest program nuklearny Teheranu – Waszyngton obawia się budowy bomby atomowej, co doprowadziło do nałożenia wyniszczających sankcji gospodarczych. Iran odpowiada budową tzw. Osi Oporu, czyli finansowaniem bojówek (Hezbollah, Hamas, Huti), które atakują interesy USA i Izraela.
Sytuacja zaogniła się gwałtownie pod koniec lutego 2026 roku, gdy USA i Izrael przeprowadziły zmasowane ataki na Iran, w których zginął najwyższy przywódca Ali Chamenei. W odpowiedzi Teheran zablokował Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa 20% światowej ropy, co wywołało globalny kryzys energetyczny.
W ostatnim miesiącu konflikt przeszedł w fazę otwartej wojny: Iran zestrzelił amerykańskie myśliwce (F-15 i A-10), a USA przeprowadziły brawurową operację ratunkową pilota pod Isfahanem. Kulminacja nastąpiła wczoraj (7 kwietnia 2026) po ultimatum Donalda Trumpa dotyczącym „całkowitej demolki” infrastruktury Iranu, obie strony ogłosiły kruchy, dwutygodniowy rozejm.
Sawicki wprost o Trumpie i ONZ
Marek Sawicki nie ukrywa tego, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest bardzo napięta. Obecnie Trump ogłasza zwycięstwo, ale poniekąd nie swoje, a Iranu. Co według niego jest ciekawe - na ten temat nie wypowiedział się główny winowajca całego konfliktu, czyli Izrael.
- Te ataki powtórzyły się kolejny raz. Warunki rozejmu nie są trwałe, bo co prawda obie strony się zgodziły, ale zostaje jeden punkt z dziesięciu, jakim jest temat Iranu. Po co była ta wojna, jeżeli żadna ze stron nie osiągnęła swojego celu - powiedział Sawicki.
Odniósł się też do kwestii ataków Izraela w Palestynie, o których mało kto mówi.
- -Od rozpadu ZSRR ONZ nie spełnia swojej funkcji. Tam kraje Afryki i Azji są podporządkowane Chinom i Rosji, a one wszystko blokują. Ma powstać nowa organizacja? To nie jest w interesie Polski. Jesteśmy świadkami układania się świata na nowo. Ale nie będzie taki jak przed atakiem Rosji na Ukrainę czy Izraela na Palestynę - podsumował Sawicki.