Konferencja prasowa kieleckiego zarządu powiatu

i

Autor: Starostwo Powiatowe w Kielcach

Po pogorzelisku w Nowinach nie ma już śladu

2021-06-21 14:59

Wiele osób z niecierpliwością czekało na uprzątnięcie tego terenu. Po dwóch miesiąc po pogorzelisku w Nowinach nie ma już śladu. Z miejsca wywieziono ​łącznie 1185 ton niebezpiecznych odpadów.

Prace porządkowe na pogorzelisku Nowiny dobiegły końca. Podczas prac wywieziono aż 1185 ton niebezpiecznych odpadów. Podczas zeszłotygodniowej konferencji prasowej zarząd powiatu podsumował kilkumiesięczne prace porządkowe na terenie pogorzeliska. 

- Decyzje podejmowaliśmy wspólnie, praktycznie z dnia na dzień. Nie mówiliśmy, że nie będziemy tego usuwać. Wiedzieliśmy, że robimy wszystko dla mieszkańców gminy Nowiny, powiatu kieleckiego i całego województwa świętokrzyskiego. Nie my byliśmy pomysłodawcami, żeby w tym miejscu było składowisko, ale jest ciągłość władzy i na nas spoczął ten duży obowiązek - mówił starosta kielecki, Mirosław Gębski.

Utylizacja odpadów kosztowała blisko 8 mln złotych. Sporą część pieniędzy Zarząd musiał znaleźć ograniczając inne wydatki, a wiele inwestycji powiatowych zostanie opóźnionych w czasie. 

- To powoduje naprawdę duże zaburzenia wskaźników budżetowych. W ciągu ostatnich 2,5 roku budżet Powiatu Kieleckiego powiększył się o 100%. W związku z tym, że pozyskiwaliśmy szereg środków na nowe inwestycje, ale pieniądze, które wkładaliśmy jako wkład własny pochodziły z naszego budżetu. W związku z tym trzeba mieć świadomość, że te 8 milionów złotych mogły by być pomnożone kilkukrotnie na nowe inwestycje - mówił wicestarosta Tomasz Pleban. - Przez konieczność uprzątnięcia pogorzeliska w Nowinach opóźni się budowa kompleksu sportowego przy Powiatowym Zespole Szkół w Łopusznie. Pozyskaliśmy środki na zakup ziemi pod tę inwestycje z Funduszu Inwestycji Lokalnych, ale niestety środki na budowę i wkład choćby możliwości pozyskania dodatkowych środków był uzależniony od naszego wkładu własnego. Jest to jeden z przykładów. Drugi przykład jest to szpital w Chmielniku gdzie też planowaliśmy rozbudowę i to też spowolni te działania. Będziemy się starać pozyskać pieniądze na tę inwestycję. Trudno w tym momencie powiedzieć jak dużo straciliśmy - dodał.

Radny powiatowy Tomasz Gruszczyński, który jest także mieszkańcem gminy Nowiny, w sposób bardzo emocjonujący wypowiadał się o całej sytuacji na pogorzelisku. Zauważa że wiele osób z niecierpliwością czekało na uprzątnięcie tego terenu. - Była to dla mieszkańców Nowin i okolic ogromna trauma. To co przeżywali, gdy oczekiwali na wywóz nieczystości, było okropne. Unosił się tutaj fetor, z którym musieliśmy na co dzień żyć - dodaje. - Przeraża mnie tylko fakt, że za moimi plecami znajduje się druga taka tykająca bomba, a samorząd gminny od roku nie bardzo się kwapi do uprzątnięcia. Chcemy aby podjęto działania, bo mieszkańcy chcą spać spokojnie, chcą wychować i uczyć dzieci. Tuż obok znajduje się szkoła. Chcemy, aby dzieci mogły wyjść na spokojnie na boisko szkolne.

Pożar supermarketu "Stokrotka"
Sonda
Polska. Czy kary za znęcanie się nad zwierzętami powinny być wyższe?
Źródło: Po pogorzelisku w Nowinach nie ma już śladu