5 koncertów w jeden dzień. Ujawniono kulisy pracy Skolima. "To nie pazerność".

2026-01-29 10:03

Skolim nie ukrywa tego, że czasami w sezonie potrafi zagrać nawet 5 koncertów dziennie. Choć jak regularnie zaznacza, nie jest to dla niego problemem, czasami pojawiają się problemy logistyczne. Skolim i jego manager Wojciech Woner zdradzają, jak realizują czasami 5 koncertów dziennie. Jednocześnie tłumaczą się z... opóźnień. Powód jest prozaiczny

Kim jest Skolim? 

Skolim, czyli Konrad Skolimowski, to wszechstronny polski artysta urodzony w 1996 roku, działający jako piosenkarz, aktor i postać medialna. Rozpoznawalność zdobył dzięki muzyce z gatunku dance i disco polo, charakteryzującej się nowoczesnym brzmieniem i klubową energią. Prawdziwym przełomem w jego karierze okazał się utwór „Wyglądasz idealnie”, który stał się internetowym fenomenem. Zanim w pełni poświęcił się muzyce, publiczność znała go z ról w serialach, m.in. Barwy szczęścia czy Ojciec Mateusz.

Artysta jest znany z bardzo intensywnej działalności koncertowej, dając nawet kilka występów dziennie, szczególnie w miastach powiatowych i większych wsiach. Sam podkreśla, że dociera do miejsc często pomijanych przez innych wykonawców. Jest również przedsiębiorcą – zarobione środki reinwestuje w kolejne projekty, takie jak własna marka odzieżowa (merch) czy stacja paliw. Planuje rozwinąć sieć stacji na inne miasta, ale szczegóły tej ekspansji pozostają na razie tajemnicą.

Skolim wprost o swoich ambicjach. "Chłop nie może być jak troki od kalesonów" 

Konrad Skolimowski słynie z tego, że często gra 5 koncertów dziennie. Jak zaznacza, wiele w tym zasługa jego babci, która wpoiła mu pewne zasady. 

- Moja babcia zawsze mówiła, że chłop nie może być jak troki od kalesonów. I ja tak to sobie wziąłem do serca, że jak się za coś biorę, to mam być numero uno. Jak mam robić piosenkę, to ma mieć 200 milionów wyświetleń i być najlepsza. Jak mam budować stację, to taką, na której sam chciałbym tankować. Jak mam grać koncerty, to tyle, ile czasowo jestem w stanie przy konwencjonalnych i niekonwencjonalnych środkach transportu - powiedział Konrad. 

Szybkie Strzały - Skolim | Dobry wieczór Polsko

Zaznacza, że od zawsze uwielbiał grać, dlatego lubi to wszystko łączyć. Irytuje go bylejakość i to, że niektórzy robią wiele rzeczy po łebkach. 

- Ja uwielbiam muzykę, uwielbiam koncertować, uwielbiam siedzieć w studiu. Nie jestem związany z żadną wytwórnią, więc nikt mnie na siłę nie wepchnie na jakiś koncert. Wchodzę na scenę tylko dlatego, że przez te pięć lat udało mi się osiągnąć 24 złote, 16 platynowych i 4 diamentowe płyty. To dlatego gram koncerty i każdy mój koncert jest podziękowaniem za to ludziom. Kocham to wszystko. Nie robię niczego, do czego nie jestem przekonany. Jak ktoś do mnie dzwoni i oferuje mi za 100 tysięcy reklamę, a ja tego nie lubię, to tego nie będę reklamował - powiedział Skolim.

Jak wygląda organizacja koncertów Skolima? 

Wojciech Woner wraz z żoną zajmują się organizacją koncertów. Manager nie ukrywa, że od lat tworzą udany duet w kontekście eventów, a szczególnie przy współpracy ze Skolimem. Manager w rozmowie z VOX FM przyznał, jak wygląda organizacja koncertów "Króla Latino" od podszewki. Jak się okazuje, wszystko zaczyna się od kontaktu z nim. Czasami nie czekaj na telefony od innych, tylko też sam dzwoni. Szukają sami klientów, którzy pasują do ich koncertów. 

- Dogrywamy szczegóły, co nie jest proste, bo mamy rezerwacje z rocznym, a czasami nawet dwuletnim wyprzedzeniem. Wszystko zależy od możliwości organizatora. To ogromna logistyka. Musimy dopracować całą dokumentację, umowy i zabezpieczenia prawne. Już na etapie podpisywania umowy dogrywamy kwestie logistyczne, na przykład to, czym będziemy jechać. Jeśli helikopterem – to gdzie wylądujemy, czy będzie transport z lądowiska itp. Niektóre samochody z naszej ekipy wożą nam paliwo. Tych szczegółów jest naprawdę sporo. Dochodzi do tego zabezpieczenie garderób i zapewnienie tego, co chłopaki lubią lub na co mają ochotę. Co warto dodać, organizacja koncertu to proces długofalowy. To nie jest tak, że podpiszemy umowę, powiem chłopakom: „dziś gracie” i tyle. Nie, to jest zabezpieczenie wielu aspektów, które mają wpływ na bezpieczeństwo i profesjonalizm wydarzenia. Przy większych koncertach, my jako management musimy dodatkowo sporo rzeczy wyposażyć, np. garderobę itp. To jest po naszej stronie - zdradził manager. 

Skolim czasami gra 5 koncertów dziennie. Jak to robią? 

Jak zaznacza Wojciech Woner, najważniejsze są zapisy w umowie. Muszą być one szczegółowo dopracowane. Czasami on i jego ekipa (z żoną na czele) pojawiają się nawet dzień wcześniej na miejscu, aby wszystko dopilnować. 

- Ważna jest tutaj również rola chłopaków z zespołu. Luxon, nasz gitarzysta, pełni funkcję mojej prawej ręki. Jest odpowiedzialny za wiele elementów i drobiazgów. Gdy mnie nie ma, to on jest na „pierwszej linii frontu” - powiedział Wojciech Woner. 

Skąd się biorą opóźnienia podczas koncertów Skolima? 

W kierunku Skolima często pojawia się zarzut, że mężczyzna często się spóźnia na swoje koncerty. Niektórzy nie są wyrozumiali i pokazują swoje niezadowolenie w sieci. Jak zaznacza managment Skolima, takie poślizgi biorą się przez to, że myślą o swoich fanach. Konrad Skolimowski po każdym koncercie wychodzi do swoich widzów, aby z nimi chwilę porozmawiać i zrobić zdjęcia. Chce być z nimi jak najdłużej. 

- Wychodzimy z założenia, że dobrem narodowym trzeba się dzielić, a Skolim nim jest. To ewenement na skalę światową. To nie pazerność, a chęć zaspokojenia potrzeb fanów, którzy oczekują od nas tych spotkań. Czasami bywa tak, że burmistrz pyta: „Kurczę, dlaczego się spóźnicie?”. Odpowiadam wtedy, że to dlatego, iż w poprzednim miejscu poświęciliśmy czas fanom i tutaj zrobimy to samo. Dopiero po koncercie osoby decyzyjne rozumieją, o co nam chodzi. Trzeba też pamiętać, że często stoimy w korkach, bo na koncert Skolima przyjeżdża kilkanaście tysięcy ludzi, a imprezy odbywają się w trudno dostępnych miejscach. Dlatego prosimy organizatorów o wcześniejsze zabezpieczenie trasy przez odpowiednie służby, abyśmy mogli sprawnie dojechać. To ciężki proces logistyczny - zaznaczał dla Voxa manager. 

Skolim a helikopter 

Internauci czy gwiazdy mają wielokrotnie również zastrzeżenia do Skolima o używanie... helikopterów. Niektóre osoby ze środowiska wręcz za plecami komentują to, że Konrad używa takiego, a nie innego sprzętu. Jak zaznacza manager Wojciech Woner, korzystają z helikopterów tylko wtedy, gdy wymaga tego sytuacja, ponieważ w tym przypadku przy organizacji - dochodzą kolejne rzeczy do uzgodnienia. 

- To nie szpan, a konieczność, chociaż niektórzy postrzegają to inaczej. Dla nas to narzędzie pracy, które pozwala nam jak najszybciej się przemieścić, aby zrealizować kolejny koncert. Bez helikoptera możemy zagrać dwa koncerty, a z nim czasami pięć. Jednak nie zawsze możemy z niego korzystać, na przykład ze względu na warunki atmosferyczne. Zdarzało się, że w trasie musieliśmy zmieniać plany, aby zapewnić ekipie bezpieczeństwo. To złożony proces. Jestem też menedżerem sportowców, głównie żużlowców, którzy często muszą szybko przemieszczać się z zawodów ligowych na Grand Prix. Oni często korzystają z helikopterów i to był mój pomysł, aby przenieść to rozwiązanie do świata Skolima. Mamy dwie zaprzyjaźnione firmy, które nas obsługują w zależności od regionu. To nasi zaufani partnerzy. Latamy najnowocześniejszymi helikopterami, takimi jak Robinson R66. Korzystamy z usług sprawdzonych operatorów. Konrad, jako Król Latino, musi mieć zapewnioną najlepszą obsługę - powiedział manager. 

To oni pomagają w finansach 

Wojciech Woner również zaznaczył, że bardzo istotna w tym wszystkim jest rola rodziny Konrada Skolimowskiego. A o tym się mało mówi! 

- Mamy też świetnie poukładany mechanizm finansowy. Otrzymujemy ogromne wsparcie i zabezpieczenie od rodziny Konrada, która dba o jego finanse. Cenimy sobie ten system, ponieważ zapewnia nam dużą transparentność. Jest to zorganizowane na najwyższym poziomie, dzięki czemu Konrad jest spokojny i może skupić się na twórczości - powiedział manager Skolima. 

Skolim - 5 koncertów a odpoczynek 

Konrad również w rozmowie z VOX FM przyznał, że nie odpoczywa jak przecięty Polak, tylko przy tym, co jest "zarządzalne", jak np. zaplanowany wywiad czy siłownia. 

- To są takie rzeczy, które sprawiają mi niesamowitą frajdę. Ja zasadniczo nie męczę się tak bardzo. Męczy mnie tylko głupota albo jakieś niedogodności. Natomiast zasadniczo to ja się nie męczę, bo robię rzeczy, które uwielbiam i sprawiają mi przyjemność. To jest tak, jakby ktoś uwielbiał jeść eklerki. Moje koncertowanie porównuję do takiego jedzenia eklerki. Czy męczę się, kiedy jem eklera? - podsumował Skolim 

Quiz o disco polo. Zdanie dotyczy Zenka Martyniuka czy Skolima?
Pytanie 1 z 10
Ten artysta urodził się w czerwcu.