Spis treści
Ostatnie miesiące w wykonaniu Daniela Martyniuka to prawdziwa jazda bez trzymanki, która z sielanką w rytmie disco miała niewiele wspólnego. Syn najpopularniejszego wokalisty w kraju regularnie dostarczał tematów portalom plotkarskim, publikując materiały pełne agresji i wulgaryzmów. Oberwało się niemal każdemu – od najbliższej rodziny i partnerki, aż po osoby publiczne. Szczególnie głośnym echem w mediach odbiły się ataki wymierzone w Karola Nawrockiego. Agresywne zachowanie celebryty i groźby karalne sprawiły, że internauci zaczęli głośno pytać o granice tej internetowej samowolki.
Zobacz też: Daniel Martyniuk pokazał tajemniczą brunetkę. Oto jego nowa ukochana?
Wielkie przeprosiny i odwyk od sieci
Gdy wydawało się, że Daniel dalej będzie fałszował w relacjach z otoczeniem, nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Młody Martyniuk postanowił uderzyć w pokorne tony i publicznie przyznał, że sytuacja wymknęła mu się spod kontroli. W opublikowanym oświadczeniu zwrócił się bezpośrednio do Karola Nawrockiego, przepraszając za wcześniejsze inwektywy i wytykanie przeszłości kibicowskiej. Co ważniejsze, syn lidera zespołu Akcent zadeklarował chęć realnej zmiany. Mężczyzna ogłosił, że planuje całkowite odcięcie się od mediów społecznościowych oraz rozpoczęcie profesjonalnego leczenia. Decyzja ta spotkała się z ostrożnym optymizmem fanów, którzy od dawna z niepokojem obserwowali jego poczynania.
Zobacz też: Daniel Martyniuk z kwiatami i misiem. Zaskakujące zdjęcie na profilu tajemniczej kobiety!
Chciałbym przeprosić ludzi w całej Polsce za te wszystkie słowa, które mówiłem. Coś mi się chyba stało z głową, nie wiem. Jest ze mną źle, naprawdę. (…) Idę na leczenie. Naprawdę się zamykam, odcinam od wszystkiego. To jest koniec! Mam nadzieję, że kiedyś mnie poznacie jako innego, normalnego człowieka (...) - powiedział na InstaStories.