Spis treści
- Henryk R. z Sanatorium miłości serwuje zdrowotny kogel-mogel, a Henryk J. uwodzi Ewę śpiewem
- Uczestnicy Sanatorium miłości trenują ze strażakami. Lilla odbywa randkę z Pawłem i wyznaje prawdę
- Zajęcia w skansenie wyłaniają lidera. Marta Manowska ogłasza Henryka R. kuracjuszem odcinka
- Zrozpaczona Emilia płacze w programie Sanatorium miłości przez decyzję Henryka
- Kompletna katastrofa na spotkaniu. Ewa porzuca Henryka R. w trakcie randki
- Trudne dzieciństwo i bolesne rozwody. Henryk R. obnaża swoją przeszłość w Sanatorium miłości
Henryk R. z Sanatorium miłości serwuje zdrowotny kogel-mogel, a Henryk J. uwodzi Ewę śpiewem
Pora poranna w uzdrowisku upłynęła pod znakiem odważnych posunięć kulinarnych jednego z kuracjuszy. Mężczyzna przyrządził gęsty kogel-mogel wzbogacony imbirem oraz cynamonem, przekonując swojego współlokatora do niezwykłych właściwości zdrowotnych tej mieszanki. Chwilę później poszedł z poczęstunkiem do Emilii, jednak jego rozbudowane opowieści o pracy jelit błyskawicznie zniechęciły kobietę do dalszej degustacji.
Zupełnie inną taktykę podrywu zastosował tego samego poranka Henryk J., który postanowił uderzyć w bardziej klasyczne tony. Uczestnik telewizyjnego hitu stanął pod oknem swojej wybranki i głośno wykonał romantyczną pieśń, za co w ramach podziękowania otrzymał całusa.
„Jestem dobrej myśli i dobrej nadziei. Bo z mojej strony z serduszka płynie wielka moc do Ewy. Byle ona zaakceptowała, to na pewno coś z tego będzie”
Optymizm śpiewającego seniora został jednak szybko ugaszony przez samą adresatkę serenady. Ewa natychmiast uświadomiła adoratorowi, że niewinny pocałunek stanowił wyłącznie koleżeński gest sympatii, a przyjaciele również mogą wymieniać się czułościami bez żadnych głębszych zobowiązań.
Uczestnicy Sanatorium miłości trenują ze strażakami. Lilla odbywa randkę z Pawłem i wyznaje prawdę
Gospodyni show zafundowała seniorom aktywne popołudnie pod okiem zawodowych strażaków. Grupa została podzielona i musiała zmierzyć się w trafianiu strumieniem wody prosto do celu oraz niezwykle precyzyjnym transporcie surowego jajka. Po zaciętej walce wyłoniono ostatecznych zwycięzców całych zawodów, którymi zostali Paweł oraz Lilla. Kuracjuszka od razu postanowiła wykorzystać swoją nagrodę i zaprosiła do wspólnego spędzenia czasu swojego partnera z drużyny.
Kameralne spotkanie we dwoje szybko przerodziło się w moment pełen szczerych zwierzeń ze strony kobiety. Seniorka opowiedziała swojemu towarzyszowi o ogromnym rozczarowaniu, jakie spotkało ją w pierwszych dniach turnusu.
„Byłam nastawiona na to, że ja i tak tutaj nikogo nie znajdę. Jak w pierwszej chwili zobaczyłam naszych panów, to raczej widziałam po waszych minach, że w żadnego typie pana nie byłam. Panowie od samego początku uważali mnie za kumpla, przyjaciela, do którego można przyjść się zwierzyć, który może guziczka przyszyć, pomóc w wyjściu na randkę. To jest przykre, bardzo przykre”
„Jak każda kobieta potrzebowałabym, żeby ktoś mnie zauważył, że nie tylko jestem wielka, ale jestem też kobietą”
Rozmówca bardzo uważnie przyjął te gorzkie słowa do wiadomości i wręczył seniorce pluszowego królika. Mężczyzna argumentował ten drobny upominek chęcią docenienia koleżanki, która na co dzień obdarowuje wszystkich wokół wieloma drobnymi prezentami.
Reszta grupy również nie narzekała na nudę, ponieważ Ewa z Teresą postanowiły zrelaksować się podczas profesjonalnego masażu. Druga z pań początkowo mocno stresowała się obecnością męskiego fizjoterapeuty, ale ostatecznie zdołała przełamać swoje wewnętrzne blokady. Dumna uczestniczka opuściła gabinet z poczuciem ogromnego triumfu nad własnymi słabościami.
Zajęcia w skansenie wyłaniają lidera. Marta Manowska ogłasza Henryka R. kuracjuszem odcinka
Twórcy formatu przenieśli następnie uczestników do tradycyjnego skansenu, gdzie na każdego czekały wyzwania manualne. Kobiety zajęły się przygotowywaniem domowych pierogów, natomiast panowie sprawdzali swoje siły w hafciarstwie i tworzeniu ludowych wycinanek. W trakcie tych prac wszyscy dostrzegli narastającą chemię między Emilią a Henrykiem R., jednak sielankę przerwała Marta Manowska. Prowadząca poinformowała zgromadzonych, że to właśnie radosny senior otrzymuje tytuł kuracjusza odcinka i zyskuje prawo do zaproszenia kogoś na randkę.
W tym momencie atmosfera przy wspólnym stole uległa diametralnej zmianie.
„Ja wiem, że jestem z Emilką w parze, ale ciekawość różnych charakterów... Zapraszam na randkę Ewunię”
Niespodziewany wybór mężczyzny nie umknął uwadze pozostałych uczestników, a Lilla od razu rzuciła nowe światło na zachowanie kolegi z turnusu. Seniorka bez ogródek opisała zakulisowe działania amatora koglu-moglu.
„Henio ma zawsze dwie opcje do wyboru. Widzę, co się dzieje na stołówkach, gdzie sobie rozmawia z Ewą. A widzę wieczory, kiedy seksownie rozmawia z Emilką.”
Zrozpaczona Emilia płacze w programie Sanatorium miłości przez decyzję Henryka
Zaskakujące ogłoszenie faworyta odcinka dogłębnie zraniło i upokorzyło jego dotychczasową partnerkę. Emilia nie potrafiła powstrzymać gorzkich łez podczas indywidualnej rozmowy z uwielbianą przez widzów prezenterką telewizyjną.
„To jest motyl. Na jeden kwiatek, na drugi kwiatek, a trzeci i czwarty też może być. On się dał rozszyfrować”
W trakcie tego poruszającego wywiadu odrzucona kobieta postanowiła podzielić się swoją dramatyczną historią małżeńską. Przypomniała o niezwykle szybkiej decyzji o ślubie i walce o życie męża, któremu medycy dawali zaledwie kilka lat życia, a z którym ostatecznie spędziła trzy dekady. Wyznała również, że nieżyjący od dziewięciu lat ukochany uważał ją za miłość swojego życia, a ona sama po okresie długiej żałoby czuje się w pełni gotowa na otwarcie nowego rozdziału.
„W wieku 95 lat zrobię swojemu mężczyźnie striptiz”
Kompletna katastrofa na spotkaniu. Ewa porzuca Henryka R. w trakcie randki
Tymczasem spotkanie z wybraną przez seniora kuracjuszką od samego początku zmierzało w stronę widowiskowej porażki. Uczestnik błyskawicznie zrozumiał swój błąd.
„Zaprosiłem cię, bo mamy bardzo fajną relację. Chciałbym dalej tworzyć między nami relację, mimo że, jak wiesz, mam relację z Emilią”
Adresatka tych słów nie zamierzała tkwić w tak niejasnym i dziwnym układzie trójkąta. Kobieta stanowczo przerwała spotkanie, nakazując adoratorowi natychmiastowe wyjaśnienie sytuacji z pokrzywdzoną koleżanką z grupy. Zdezorientowany kuracjusz musiał spędzić ostatnie chwile wymarzonego wyjścia w całkowitej samotności.
„Zepsułem wszystko. Jestem zły na siebie”
Trudne dzieciństwo i bolesne rozwody. Henryk R. obnaża swoją przeszłość w Sanatorium miłości
Przytłoczony własnymi błędami kuracjusz wykorzystał spotkanie z prowadzącą na dogłębną wiwisekcję swojego dawnego życia. Mężczyzna zdradził brak jakiejkolwiek czułości w domu rodzinnym, co w dorosłym życiu skutkowało ciągłym poszukiwaniem akceptacji u kobiet. Z pierwszą partnerką żył w otwartym związku, po czym poślubił majętną kobietę, jednak to małżeństwo przetrwało zaledwie dwa lata i doprowadziło go na skraj załamania nerwowego.
„Tylko spałem i płakałem”
Z kompletnego mroku wyciągnęły go dorosłe pociechy, doradzając natychmiastowy kontakt z pierwszą żoną. To właśnie ona pomogła mu stanąć na nogi i wynajęła mieszkanie jego własnych rodziców, w którym funkcjonuje do dzisiaj. Obecnie zmagający się z wyrzutami sumienia uczestnik marzy jedynie o wybaczeniu ze strony odrzuconej seniorki.