Spis treści
Hotel Paradise 12 - co wiadomo?
Dwunasta edycja programu "Hotel Paradise" przyniosła ze sobą szereg znaczących zmian. Najważniejszą z nich jest nowa prowadząca - w tej roli debiutuje Edyta Zając. Uczestnicy rywalizują w nowej, luksusowej willi w Tajlandii, a stawka w grze wzrosła, ponieważ główna nagroda została podniesiona do 200 tysięcy złotych.
Modyfikacje wprowadzono również w samej mechanice programu. Aby uczynić rozgrywkę bardziej nieprzewidywalną, pojawiła się postać Rajskiego Boga, który poprzez wysyłane listy aktywnie wpływa na losy mieszkańców willi. Jednocześnie, w celu zwiększenia swobody strategicznej graczy, z formatu usunięto takie elementy jak Rajska Wyrocznia i spotkania z lektorem. Kolejną nowością jest wprowadzenie funkcji "Rajskich Reporterów" - znani z 8. edycji Dominik i Kuba relacjonują w mediach społecznościowych wydarzenia zza kulis programu.
Kim jest Mateusz Kryk?
Mateusz Kryk jest uczestnikiem 12. edycji programu "Hotel Paradise". Był w grupie osób, które jako pierwsze weszły do willi w tym sezonie. Od początku był zafascynowany Dominiką, jednak obecnie skupia się na Oliwii, która wpadła mu szybko w oko.
Na co dzień Mateusz Kryk pracuje w SEO oraz firmie ogrodniczej. Pasjonuje się sportem
Mateusz z Hotelu Paradise 12 o swojej przeszłości
Choć Mateusz obecnie jest na ustach widzów głównie przez swoje tatuaże czy zachowanie względem Oliwii, okazuje się, że już wcześniej pokazywał się w mediach społecznościowych, a dokładniej w kanale Goats na Youtube. Dokładnie 8 lipca 2024 roku wyemitowano odcinek "NAJLEPSZA POLSKA DZIENNIKARKA vs 17 MĘŻCZYZN ". Monika Laskowska szukała tam partnerów na randki. Jednym z nich okazał się... Mateusz Kryk. Wyznał on tam, że pokazywał się na pewnym portalu z niebieskim znaczkiem.
- Nie, ja też pokazywałem, miałem O*****, ale prowadziłem go w Stanach, bo to był content gejowski. Miałem podpisany kontrakt z firmą - agencja dała mi tipy, jak to robić. I po prostu nie podobało mi się, że nie jestem sobą i stwierdziłem, że skończę z tym na razie - wyznał Mateusz.
Wywołało to spore zaskoczenie u Moniki Laskowskiej, która sama publikuje różne rzeczy na tej samej platformie.