Michał Kassin ocenia półfinał "Tańca z Gwiazdami". Surowe słowa o jednym z uczestników

2026-05-04 9:37

Półfinał osiemnastej edycji "Tańca z Gwiazdami" na antenie Polsatu wzbudził potężne emocje, a do ostatecznego starcia awansowały aż cztery duety. Występy poszczególnych gwiazd specjalnie dla czytelników Super Expressu oraz słuchaczy VOX FM przeanalizował Michał Kassin. Znany choreograf przyjrzał się technice Magdaleny Boczarskiej, wskazał mankamenty u Piotra Kędzierskiego i docenił postawę Sebastiana Fabijańskiego na parkiecie.

Ekspert ocenia zmagania w "Tańcu z Gwiazdami"

Michał Kassin zdobył ogromną popularność jako instruktor w programie "Taniec z Gwiazdami". Widzowie zapamiętali go przede wszystkim ze świetnych układów choreograficznych tworzonych u boku Roksany Węgiel oraz Barbary Bursztynowicz. Mimo braku czynnego udziału w osiemnastej odsłonie telewizyjnego formatu, ekspert na bieżąco śledzi poczynania swoich redakcyjnych kolegów. W specjalnej rozmowie z dziennikarzami Super Expressu oraz radia VOX FM podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat poziomu półfinałowych zmagań.

- Pod względem tanecznym był to odcinek pełen kontrastów. Z jednej strony widać już dużą świadomość ruchu i coraz lepsze czucie poszczególnych tańców, a z drugiej strony półfinał obnaża też wszystkie niedociągnięcia. Tutaj nie wystarcza już sama energia czy charyzma. Coraz większe znaczenie ma jakość i konsekwencja w tańcu - ocenił wszystko Michał Kassin

Sonda
Kto wygra 18. edycję Tańca z Gwiazdami - finał?

Sebastian Fabijański i Julia Suryś w półfinale "Tańca z Gwiazdami"

W ramach pierwszego występu Sebastian Fabijański oraz Julia Suryś zaprezentowali walc angielski. Michał Kassin dokładnie przeanalizował starania popularnego aktora i zwrócił uwagę na specyfikę tego konkretnego układu.

Walc angielski to taniec oparty na płynności, lekkości i ciągłym „unoszeniu się” nad parkietem i właśnie z tym Sebastian mierzy się w tym występie. Najlepiej wypada jego spokój w ruchu. Nie przyspiesza na siłę, daje sobie czas na frazę, co w walcu jest bardzo ważne. Dzięki temu pojawiają się momenty płynności i naturalnego prowadzenia partnerki. Widać też poprawę w trzymaniu rytmu i w pracy w parze- taniec zaczyna być bardziej „wspólny”, a nie składany z dwóch osobnych ruchów. Największym wyzwaniem pozostaje jakość ruchu w górze ciała i tzw. „flow- momentami jego sylwetka traci stabilność, a ruch nie jest do końca ciągły, tylko lekko przerywany. Tak czy inaczej, to bardzo poruszający występ- na miarę półfinału.

Drugim stylem zaprezentowanym przez tę parę w półfinałowym odcinku show była rumba. Były tancerz formatu wskazał kluczowe elementy decydujące o ostatecznym odbiorze tej zmysłowej choreografii.

Największym plusem Sebastiana w jego rumbie z Julią jest skupienie i uważność. Nie spieszy się, daje sobie czas na ruch i zaczyna rozumieć, że w rumbie najważniejsze są detale i jakość, a nie ilość figur. Dzięki temu pojawiają się momenty, które mają klimat i napięcie. Dobrze wygląda też jego praca w parze z Julką. Jest więcej kontaktu, więcej „bycia razem”, co sprawia, że taniec staje się bardziej wiarygodny. Widać, że zaczyna słuchać partnerki i reagować na to, co się dzieje między nimi. Ich rumba była bardzo zmysłowa i urzekająca.

Gamou Fall zachwycił elegancją. Ocena tańca z Hanią Żudziewicz

Kolejnym ocenianym duetem byli Gamou Fall oraz Hania Żudziewicz. W ich przypadku zmagania w półfinale rozpoczęły się od walca angielskiego, co dało pole do zaprezentowania zupełnie nowych umiejętności przed zgromadzoną publicznością.

To walc, w którym Gamou pokazuje jedną ze swoich najmocniejszych stron - naturalną elegancję i spokój w ruchu. Ten taniec nie jest „przepychany”, tylko prowadzony, co od razu daje lepszy efekt wizualny. Największym atutem jest płynność. Ruch ma ciągłość, nie zatrzymuje się między krokami, dzięki czemu pojawia się charakterystyczne dla walca „unoszenie” i lekkość. To sprawia, że taniec wygląda dojrzale i bardzo przyjemnie się go ogląda. Dobrze wypada też jego praca w parze z Hanią- jest stabilne prowadzenie i poczucie wspólnego ruchu, co buduje wiarygodność całego występu. To była prawdziwa „perełka” tego odcinka

Podczas drugiego wyjścia na parkiet Gamou Fall zaprezentował rumbę. Kassin w swojej analizie wyraźnie oddzielił wymagania techniczne tego konkretnego tańca latynoamerykańskiego od zaprezentowanego wcześniej standardu.

W rumbie Gamou wchodzi w zupełnie inny klimat niż w walcu. Tutaj liczy się nie tylko elegancja i płynność, tylko kontrola, zmysłowość i świadome prowadzenie ruchu w czasie. Najlepiej wypada jego spokój i opanowanie. Nie przyspiesza, daje przestrzeń na ruch i potrafi utrzymać uwagę widza bez nadmiernej ilości kroków. To ważne, bo rumba opiera się właśnie na jakości, a nie ilości. Dobrze widać też jego świadomość ciała. Ruch nie jest przypadkowy, tylko prowadzony w kontrolowany sposób, szczególnie w górze ciała i w relacji z Hanią. Największym wyzwaniem pozostaje naturalność w pracy bioder i pełna płynność ruchu - momentami brakuje tej miękkości i „ciągłości”, która nadaje rumbie charakterystyczną zmysłowość. Był to jednak czarujący występ, który angażuje widza i zatrzymuje jego uwagę w stu procentach

Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz stawiają na dynamikę w "Tańcu z Gwiazdami"

Półfinałowe zmagania Pauliny Gałązki i Michała Bartkiewicza rozpoczęły się od niezwykle szybkiego quickstepa. Oceniający ten występ ekspert zwrócił uwagę na ogromne zaangażowanie aktorki w realizację trudnej choreografii pod potężną presją czasu.

To był pełen energii quickstep! Paulina nie bała się tempa i od początku weszła w bardzo wymagającą dynamikę tego tańca. Największym plusem jest jej odwaga i zaangażowanie. Quickstep wymaga szybkich reakcji i dobrej współpracy w parze i tutaj widać, że Paulina nadąża za Michałem i trzyma kontakt w parze, co już samo w sobie jest dużym osiągnięciem. Dobrze wypada też jej rytmika - taniec jest spójny z muzyką, a ruch nie „rozjeżdża się”, mimo trudnego tempa. Dzięki temu całość ogląda się płynnie i bez poczucia chaosu. Oczywiście jest jeszcze przestrzeń do dopracowania sprężystości i większej miękkości w ruchu, ale całościowo to występ, który pokazuje progres i coraz większą pewność w szybszych tańcach.

Drugą propozycją zaprezentowaną przez tę parę w Polsacie było pasodoble. Kassin docenił przede wszystkim umiejętność zbudowania odpowiedniego nastroju i napięcia scenicznego przez gwiazdę formatu.

To pasodoble pokazuje u Pauliny przede wszystkim dużą odwagę w wejściu w charakter! Nie boi się ona mocniejszego wyrazu i wyraźnie zaznacza emocję, co w tym tańcu jest kluczowe. Najlepiej wypada jej ekspresja. Ruch nie jest „pusty”, tylko niesie za sobą intencję, dzięki czemu taniec ma momenty napięcia i sceniczności. Widać, że Paulina czuje, że pasodoble to nie tylko kroki, ale też rola, którą należy odegrać na scenie. Dobrze wygląda też praca jej góry ciała- ręce i linie są coraz bardziej świadome, co buduje obraz i nadaje tańcowi charakter. Był to rewelacyjny występ i super się go oglądało z perspektywy widza!

Subtelna rumba Magdaleny Boczarskiej i Jacka Jeschke. Opinia tancerza

Dojrzałość i opanowanie to główne cechy występu Magdaleny Boczarskiej oraz Jacka Jeschke. Ich półfinałowa rumba została oceniona przez Michała Kassina jako niezwykle subtelny pokaz świadomości własnego ciała na telewizyjnym parkiecie.

Rumba w wykonaniu Magdaleny Boczarskiej opiera się przede wszystkim na świadomości ruchu i dojrzałości scenicznej. Największym atutem jest jej praca w jakości. Ruch jest przemyślany, nieprzypadkowy, a każdy gest ma swoje uzasadnienie. Widać, że nie spieszy się i daje sobie czas, co w rumbie jest kluczowe. Bardzo dobrze wypada też jej obecność na parkiecie - jest skupienie, kontakt z Jackiem i poczucie, że ten taniec „dzieje się” między nimi, a nie tylko obok siebie. To, co wyróżnia ten występ, to subtelność. Magda nie idzie w przesadną zmysłowość, tylko buduje napięcie w bardziej stonowany sposób, co daje ciekawy, bardziej elegancki efekt. Warto też zwrócić uwagę na element techniczny, który momentami wpływał negatywnie na jakość ruchu - szczególnie w przyspieszeniach nie zawsze pojawiało się pełne wyprostowanie kolan. To drobny detal, ale w rumbie ma duże znaczenie, bo to właśnie wyprost i kontrola nóg budują linię ciała i nadają ruchowi elegancję. Kiedy kolana zostają lekko ugięte, taniec traci na wyrazistości i wygląda mniej „czysto”.

W drugim tańcu znana aktorka zmierzyła się z walcem wiedeńskim. Choć choreografia wymagała zawrotnego tempa, ekspert zauważył, że uczestniczka zachowała pełną kontrolę nad swoimi krokami podczas bardzo wymagających obrotów.

Walc wiedeński Magdaleny opiera się przede wszystkim na kontroli i spokoju, co przy tak szybkim tańcu jest dużą wartością. Nie widać paniki ani walki z tempem - ruch jest poukładany i świadomy. Najlepiej wypada jej stabilność w obrotach. Utrzymuje kierunek i nie „gubi się” w wirowaniu, co w walcu wiedeńskim jest jednym z największych wyzwań. Dzięki temu taniec wygląda pewnie i bezpiecznie. Dobrze prezentuje się też jej sylwetka - jest wyciągnięcie i próba utrzymania elegancji mimo tempa, co buduje ogólny obraz tańca. Natomiast największym wyzwaniem pozostaje lekkość i swoboda. Walc wiedeński powinien sprawiać wrażenie, jakby para „sunęła” po parkiecie, a tutaj momentami ruch jest trochę zbyt kontrolowany i cięższy, niż mógłby być. To występ solidny technicznie, szczególnie jak na tempo tego tańca, ale jeszcze z przestrzenią do większej płynności i naturalności w ruchu.

Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska postawili na show. Ostre słowa po foxtrocie

Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska zdecydowali się na salsę w swoim pierwszym półfinałowym wyjściu. Instruktor tańca podkreślił, że dziennikarz radiowy skupił się głównie na grze aktorskiej kosztem czystej techniki tanecznej.

To była salsa mocno oparta na show i aktorstwie - i to od razu rzuca się w oczy. Piotr dobrze wszedł w klimat, jest energia, kontakt z partnerką i wyraźna chęć opowiedzenia historii, co sprawia, że występ ogląda się przyjemnie. Natomiast przez to sam taniec momentami schodzi na drugi plan. Jest sporo grania, budowania scenek i reakcji, a mniej czystego ruchu i pracy w technice salsy. W efekcie choreografia traci trochę na płynności i „taneczności”. Brakuje większej ilości kroków i pracy ciała, które pokazałyby ten taniec w pełni. Ich występ za to doskonale wpisuje się w show rozrywkowe, bo ludzie podczas ich występu zdecydowanie dobrze się bawili

Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała w przypadku foxtrota zaprezentowanego przez Kędzierskiego. Ekspert bezlitośnie wypunktował poważne braki w płynności i elegancji ruchów, które są przecież absolutnie niezbędne w tym klasycznym stylu.

To był foxtrot, który niestety został nieco „przechodzony” przez Piotrka. Widać było ogromne staranie i zaangażowanie, ale brakowało charakterystycznej płynności i lekkości ruch. Największym problemem był brak flow- fokstrot powinien się „lać”, a tutaj kroki były od siebie oddzielone, bez ciągłości i miękkości. Przez to taniec tracił elegancję i swój naturalny rytm. Na plus można zaliczyć trzymanie kierunku i ogólne ogarnięcie choreografii

Tomasz Wygoda o faworyzowaniu Boczarskiej. Mówi też o Kędzierskim. Piotr zastawił restaurację, żeby wygrać "Taniec z Gwiazdami"?