Kim jest Justyna Steczkowska?
Justyna Steczkowska to niewątpliwie jedna z najbardziej utalentowanych i wykształconych polskich wokalistek. Urodziła się w Rzeszowie w rodzinie wielodzietnej. Co ciekawe, każdy z jej rodzeństwa był w jakiś sposób związany z muzyką, niektórzy dalej pracują w zawodzie. rzełom w jej karierze nastąpił w 1994 roku, kiedy wygrała program „Szansa na sukces”, wykonując piosenkę „Boskie Buenos” z repertuaru Maanam. W 1995 roku reprezentowała Polskę w Konkursie Piosenki Eurowizji z utworem „Sama”, zajmując 18. miejsce. Jej debiutancki album „Dziewczyna Szamana” z 1996 roku, stworzony we współpracy z Grzegorzem Ciechowskim, odniósł ogromny sukces komercyjny i artystyczny, przynosząc jej m.in. sześć Fryderyków.
Obecnie wydała już kilkanaście płyt, w których bawi się nie tylko elektroniką, ale również brzmieniami etnicznymi. W 2025 roku wzięła udział w polskich preselekcjach do Eurowizji, które wygrała z utworem "Gaja". W Bazylei dotarła do finału, gdzie ostatecznie zajęła 14. miejsce.
Od lat prywatnie związana z architektem Maciejem Myszkowskim. Para doczekała się trójki dzieci:
- Leona,
- Stanisława,
- Heleny.
Jak zaznaczała Justyna, mimo kariery stara się poświęcać jak najwięcej czasu swoim dzieciom oraz wspierać je w spełnianiu ich marzeń.
Tak Justyna Steczkowska dba o swoje włosy
Justyna Steczkowska to nie tylko wybitny polski wokal, ale też nieziemska figura i długie, czarne włosy. Już wcześniej wspominała, że w przypadku zdrowotnego utrzymania, dba o odpowiednią suplementację witamin oraz unika alkoholu. Dodatkowo czasami poddaje się zabiegom, które poprawiają kondycję włosów, takim jak:
- mezoterapia,
- zagęszczanie naturalnymi pasmami.
A jak to wygląda w trakcie występów? Od lat Justyna Steczkowska chwali się również wtedy idealną kondycją włosów. Potrafią one wszystko utrzymać i widać, że efekt utrzymuje się nawet przez całą noc! Jak to robi? Przyznała się do tego w rozmowie z Telemagazynem. Nie ukrywa, że ufa swojemu fryzjerowi w 100%.
- Mój fryzjer robi jakieś czary-mary i jest fajnie. Ja nie wiem, co dokładnie on tam robi [...] Marcinek tak długo je kręcił, że siedziałam na fotelu ponad godzinę. Żeby tak wyglądały, musiał najpierw je nakręcić, a potem podtapirować od spodu. Zrobić tzw. karby, żeby wyglądały tak efektownie - powiedziała Steczkowska.