Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" pokazał leczenie nowotworu. Chce, aby było refundowane!

2026-04-22 13:08

Adrian Szymaniak, znany z programu telewizyjnego, od dłuższego czasu mierzy się z ciężką chorobą nowotworową. Teraz podzielił się szczegółami dotyczącymi swojej terapii, w tym informacją o gigantycznych kosztach leczenia. Uczestnik show zapowiada zaangażowanie w walkę o refundację, by inni pacjenci nie byli zmuszani do wybierania między własnym życiem a domowym budżetem.

Glejak IV stopnia u Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia"

Jeszcze niedawno Adrian Szymaniak, popularny uczestnik formatu "Ślub od pierwszego wejrzenia", wiódł szczęśliwe i poukładane życie rodzinne. Niestety, w połowie ubiegłego roku jego świat legł w gruzach. Zaczęło się od niewinnych z pozoru problemów – silnego bólu głowy oraz kłopotów ze wzrokiem. Zaniepokojony mężczyzna trafił do placówki medycznej, gdzie lekarze postawili brutalną diagnozę. Okazało się, że zażywa glejaka IV stopnia, który jest jednym z najbardziej złośliwych nowotworów układu nerwowego.

Od momentu diagnozy codzienność uczestnika show stała się ciągiem trudnych wyzwań i pobytów w placówkach medycznych. Przeszedł kilka skomplikowanych zabiegów chirurgicznych oraz wyczerpujące cykle chemioterapii i radioterapii. Pojawił się również ogromny niepokój o kwestie finansowe – Szymaniak martwił się, czy zdoła pokryć gigantyczne koszty leczenia, jeśli znajdzie się odpowiednia terapia dająca nadzieję na pokonanie choroby.

Zobacz także: Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" walczy z nowotworem. Żona ujawnia, jak się czuje

Nawrót choroby 

Gdy wydawało się, że podjęte leczenie przynosi pierwsze pozytywne efekty, nadeszły kolejne fatalne informacje. Rutynowe badania kontrolne wykazały, że nowotwór niestety powrócił.

Zobacz także: Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" dostał wyniki badań. Nie jest dobrze. "Widoczna jest wznowa guza"

QUIZ. Jesteś fanem "Ślubu od pierwszego wejrzenia"? Sprawdź, jak dobrze znasz show i jego uczestników
Pytanie 1 z 9
W którym roku ruszyła pierwsza polska edycja "Ślubu od pierwszego wejrzenia"?

Wracamy do punktu wyjścia - przyznał sam Adrian, nie kryjąc emocji.

Mimo tak przytłaczających wiadomości mężczyzna wciąż ma w sobie wolę walki. Olbrzymie wsparcie darczyńców, którzy zasilili jego internetową zbiórkę, pozwala mu na kontynuowanie innowacyjnej terapii.

Zobacz także: Anita i Adrian ze "ŚOPW" świętują 8. rocznicę ślubu. Mają dodatkowe wspaniałe wieści

Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" pokazuje realia walki z rakiem

Adrian regularnie korzysta z mediów społecznościowych, by dzielić się z fanami postępami w leczeniu. Jego profil na Instagramie stał się miejscem dokumentowania niezwykle trudnej codzienności pacjenta onkologicznego. Ostatnio zamieścił tam zdjęcia przedstawiające sprzęt medyczny używany podczas terapii, dodając obszerny komentarz.

Choroba która zabija - giloblastoma (GBM), nie bez powodu określana jest jako jeden z najbardziej złośliwych i agresywnych nowotworów na świecie vs. urządzenie medyczne - przebadane od lat, dostępne w wielu krajach, w połączeniu z innymi terapiami leczenia, dające nadzieję. W wielu krajach uznawany za kolejną standardową terapię leczenia GBM - glejaka wielopostaciowego. Jak działa? Hamuje podział komórek nowotworowych przez fale elektromagnetyczne.

Mężczyzna zwrócił też uwagę na barierę finansową, która dla wielu pacjentów jest po prostu niemożliwa do pokonania.

Cena? Jedyne 30.000€ - około 120 tys. zł miesięcznie Dostęp do tak drogiej terapii jest poza zasięgiem większości chorych. Wielu z nich nawet nie próbuje zakładać zbiórek i szuka innych możliwości. Ja mam go dzięki Wam. Poznałem już wiele osób, które żyją latami z tym rozpoznaniem. Każda z tych osób używała system TTF Optune.

Adrian Szymaniak apeluje do Ministerstwa Zdrowia i NFZ

Zmagający się z nowotworem Adrian zadeklarował również chęć zaangażowania się w działania na rzecz innych pacjentów. Chce doprowadzić do sytuacji, w której osoby w podobnej sytuacji zdrowotnej będą mogły skupić się wyłącznie na powrocie do zdrowia, a nie na zbiórkach pieniężnych.

Zobacz także: Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" już po ślubie kościelnym! Tylko spójrzcie na pannę młodą. Prawda, że przepiękna?

Ten sprzęt jest refundowany przez państwo w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Szwajcarii, Austrii, Japonii, Francji, Hiszpanii, Czechach oraz w Szwecji. Mam marzenie - aby w Polsce nastąpił przełom i aby terapia TTF była dostępna dla większości chorych w naszym kraju, a jest nas wg najnowszych danych ok. 100-1500 osób. Chciałbym głośno mówić o tym, że to sprzęt ratujący życie i pisałem już oficjalne pisma w tej sprawie, tak aby inni chorzy nie musieli rezygnować, prosić o pieniądze, czy zastanawiać się, ile warte jest życie. Tym samym będę się angażować w stworzenie miejsca do rozmów i dialogu z NFZ oraz przedstawicielami Parlamentowego zespołu ds. Onkologii o tym, co można zrobić, aby dokonać pewnych zmian. Pamiętajmy, że medycyna i refundacje to nie tylko lekarze, ale w dużej mierze również polityka. (...) Obiecuję, że spróbuję zrobić coś od siebie, żeby każdy chory miał do tego leczenia dostęp. Żeby nikt nie musiał wybierać między życiem a pieniędzmi. Dziękuję Wam za to, że ja mogę tę szansę mieć.

Gadaj Zdrów - Nowotwór piersi i powikłania

Zobacz więcej zdjęć. Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wzięli ślub kościelny. Piękna para!

Radio ESKA Google News