Kim jest Ola Tomala?
Ola Tomala to 32/33-letnia influencerka z Dolnego Śląska. Początkowo skupiała się na karierze tanecznej, o czym do dziś wielokrotnie wspomina. Na turniejach poznała m.in. Agnieszką Kaczorowską. Jak się okazało w innym programie - ta jej nie pamiętała.
Ola zyskała ogromną sławę dzięki dwukrotnemu udziałowi w "Love Island. Wyspa Miłości". W jednej z edycji była gnębiona przez inne uczestniczki za jej wybory miłosne. Jedna z koleżanek uznała, że Ola powinna pytać o zgodę, zanim porozmawia z mężczyznami. W obu edycjach dziewczyna była odbierana jako konfliktowa, głównie dlatego, iż nie bała się mówić co myśli.
Później w 2025 roku wzięła udział w Królowej Przetrwania. Tam szybko zaprzyjaźniła się z Marianną Schreiber, z którą kontakt ma do dziś. Jak zaznacza Ola, choć mają skrajnie inne poglądy, wspierają się w różnych dziedzinach życia.
Ola Tomala od dawna jest w związku, jednak nie pokazuje swojego partnera. Jak zaznacza, nie chce on być powiązany z medialnym światem i nie ma zamiaru upubliczniać jego wizerunku.
Ola Tomala jest w ciąży. Jej droga nie była prosta
Ola Tomala w połowie stycznia 2026 przekazała, że spodziewa się dziecka. Dla jej fanów to była ogromna radość, ponieważ dziewczyna od dawna pisała o swoich problemach zdrowotnych. Choruje ona m.in. na PCOS, czyli zespół policystycznych jajników. Dziewczyna już w "Love Island" wspominała, że będzie miała problem z zajściem w ciążę w sposób naturalny.
Na swoim Instagramie przyznała, że postanowiła wybrać metodę in vitro.
- Już dawno wiedziałam, że z zajściem w ciążę drogą naturalną nie będzie łatwo.... Po roku starań warto zainteresować się, dlaczego się nie udaje i skierować się do odpowiednich specjalistów. Jestem zdania, że jeżeli jest dwoje zdecydowanych dorosłych to nie ma na co czekać, lepiej się zbadać niż zachodzić w głowie dlaczego i tracić tak bardzo cenny czas [...] ok temu, dzień przed Wigilią dowiedziałam się, że udało się pobrać 44 komórki (lekarz mówił, że jestem kurą nioską). Podczas hodowli zamrożonych zostało 11 zarodków. To były cudowne Święta. Bo wiedziałam, że transfer coraz bliżej - powiedziała Ola.
Niektórzy fani nie mogli zrozumieć, dlaczego zdecydowała się na in vitro i bez męża. Ola wtedy wprost zaznaczyła, że do "poczęcia dziecka nie potrzeba męża, tylko partnera i jego zgodę, a ona z tym problemu nie miała".
Zaznaczyła, że cała procedura była dla niej nawet bolesna. Nie tyle co punkcja, ale całe otoczenie.
Jednocześnie Ola zaznaczyła, iż ma ogromne wsparcie Marianny i kobieta dowiedziała się o ciąży o wiele wcześniej.
Redakcja VOX FM składa serdeczne życzenia przyszłej mamie oraz trzyma kciuki za zdrowe rozwiązanie.
