Paweł Królikowski miał wielką pasję poza planem. Bogdan Kalus ujawnia nieznane fakty

Wieloletnia współpraca przy produkcji „Rancza” sprawiła, że Bogdan Kalus doskonale poznał Pawła Królikowskiego z prywatnej strony. Aktor postanowił opowiedzieć o tym, czym odtwórca roli Kusego zajmował się po wyłączeniu kamer i zakończeniu zdjęć. Panów połączyły nie tylko sprawy zawodowe, ale też godzinne dyskusje o rodzinie, polityce, życiu i autach. Kalus podkreśla wyjątkowość zmarłego kolegi i przytacza przy okazji anegdoty z samego początku pracy nad słynnym serialem.

Bogdan Kalus wspomina Pawła Królikowskiego. Aktor z „Rancza” miał wielką pasję

Serial „Ranczo” przez długie lata przyciągał przed ekrany wielomilionową widownię, a stworzone tam kreacje na dobre zapadły w pamięć Polaków. Ogromną sympatią cieszył się między innymi Kusy, którego grał Paweł Królikowski. Artysta odszedł w 2020 roku, ale koledzy z planu wciąż pielęgnują pamięć o nim. Grający w tej samej produkcji Bogdan Kalus przybliżył nam kulisy swojej znajomości ze zmarłym aktorem. Z jego opowieści wyłania się portret człowieka z rozległą wiedzą i wieloma zainteresowaniami, który potrafił wciągnąć w dyskusję niemal każdego rozmówcę.

Jak zaznacza Kalus, jego kolega z planu zdecydowanie unikał zamykania się wyłącznie w tematach związanych z pracą aktorską. Posiadał bardzo szerokie horyzonty, a jego ogromnym hobby okazała się motoryzacja. Paweł Królikowski świetnie orientował się w tematyce starszych samochodów i własnoręcznie naprawiał swoje auta. Wyjątkowym sentymentem darzył model Fiat Barchetta.

Paweł Królikowski i historia z Leonem Niemczykiem. Bogdan Kalus o początkach „Rancza”

W pamięci Bogdana Kalusa świetnie zachowały się pierwsze dni pracy nad serialem „Ranczo”. Aktor wrócił pamięcią do zorganizowanej w 2005 roku próby czytanej. Tuż po jej zakończeniu obsada musiała pojechać na przymiarki serialowych kostiumów. Zbiórkę wyznaczono w mieszczącym się wtedy nad Teatrem Ateneum studiu A przy ulicy Jaracza, skąd zaplanowano podróż na ulicę Chełmską. Wówczas Paweł Królikowski wyszedł z inicjatywą i zaprosił Leona Niemczyka na wspólną jazdę swoim kabrioletem.

Paweł był człowiekiem, z którym można było porozmawiać na bardzo wiele tematów. Miał szeroką wiedzę i chętnie rozmawiał o samochodach, na których naprawdę się znał. Był fanem starych aut, sam dłubał przy swojej ukochanej zastawie i fiacie Barchetta. Pamiętam pierwszą próbę czytaną do "Rancza" w 2005 roku. Później mieliśmy jechać na przymiarki kostiumów. Spotkaliśmy się w studiu A, które wtedy miało siedzibę nad Teatrem Ateneum przy ulicy Jaracza. Mieliśmy pojechać na Chełmską. Paweł zaproponował wtedy Leonowi Niemczykowi przejażdżkę swoim kabrioletem fiatem Barchetta. Leon powiedział, że poczuł się jak trzydzieści lat młodszy - mówi "Super Expressowi" Kalus.

Jaki prywatnie był Paweł Królikowski? Bogdan Kalus opisuje charakter kolegi

Pasja do samochodów nie była jedynym elementem wyróżniającym odtwórcę roli Kusego. Bogdan Kalus w swoich wspomnieniach mocno zaakcentował również wyraziste usposobienie przyjaciela z planu. Według jego relacji Paweł Królikowski cechował się ogromnym zdecydowaniem oraz konkretnym podejściem do życia. Kiedy był przekonany o swojej racji, bronił własnego stanowiska z wielką determinacją. Zdarzały się sytuacje, w których rozmówcy początkowo odrzucali jego argumenty, jednak już po chwili musieli przyznać mu słuszność.

Paweł był bardzo konkretnym człowiekiem. Jeśli wiedział, że ma rację, bronił jej jak niepodległości. Czasami wydawało się, że nie ma racji, ale po chwili okazywało się, że jednak ją miał. Każdy ma swoje wady, ale Paweł był jednym z najbardziej porządnych ludzi, jakich znałem. Co ciekawe, kiedy spotykaliśmy się w busie i jechaliśmy na spektakl, często aktorzy rozmawiają tylko o pracy: kto gdzie grał, co dostał, co będzie robił. Z Pawłem było inaczej. Nie rozmawialiśmy o pracy. Pytał, co u mnie, jak rodzina, jak syn. Później przechodziliśmy na samochody, politykę, czasami sport, choć o sporcie najmniej. Można było z nim porozmawiać właściwie o wszystkim - wyjawił Julicie Buczek z "Super Expressu".

Bogdan Kalus opowiedział o kolegach z kultowego "Rancza". Fani serialu czekali na to od lat