Spis treści
Rozstanie Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona po niedawnym ślubie
Trzydziestoletnia Sandra Kubicka oraz starszy o dwanaście lat Aleksander Milwiw-Baron uchodzili za jeden z najgorętszych duetów rodzimego show-biznesu, choć ich relacja od początku bywała niezwykle burzliwa. Pierwsze randki zaliczyli w 2021 roku, aby w kwietniu 2024 roku wziąć ślub, upamiętniając tym samym pięćdziesiątą rocznicę zawarcia małżeństwa przez dziadków celebrytki. Zaledwie kilka tygodni po ceremonii na świat przyszedł ich potomek. Jeszcze w okresie przedświątecznym pod koniec 2024 roku świeżo upieczeni małżonkowie wprowadzili się do wymarzonej willi, którą wspólnymi siłami budowali od samych fundamentów.
Sielanka nie trwała jednak długo, gdyż zaledwie parę tygodni później wyszło na jaw, że para podjęła decyzję o rozwiązaniu małżeństwa, a stosowne dokumenty wpłynęły do odpowiedniej instytucji tuż przed przerwą świąteczną. W pierwszych tygodniach po ujawnieniu rozstania znana fotomodelka nie szczędziła w mediach ostrych słów pod adresem gitarzysty. Co ciekawe, na wyznaczonym na maj posiedzeniu sądu nie pojawiła się żadna ze stron, ponieważ muzyk i jego partnerka postanowili wówczas podjąć próbę ratowania związku.
Zobacz również: Julia Wieniawa wspiera Sandrę Kubicką podczas rozwodu. Wymieniają się wspomnieniami o Baronie?
Kolejne starcie Sandry Kubickiej i Barona na sali sądowej
Minęło dwanaście miesięcy od złożenia pierwszych pism, gdy do wymiaru sprawiedliwości wpłynęły nowe wnioski rozwodowe, co definitywnie potwierdziło kolejne rozstanie Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona. Tym razem żadna ze stron nie zdecydowała się na wycofanie pozwu. Inauguracyjne spotkanie przed obliczem sędziego miało miejsce 25 lutego i choć wymiana zdań na sali trwała zaledwie piętnaście minut, w powietrzu dało się wyczuć ogromne napięcie.
Z relacji opublikowanych przez portal Pudelek wynikało, że na korytarzach gmachu dochodziło do głośnych wymian zdań, a oprócz zwaśnionych stron i ich pełnomocników na miejscu interweniowali funkcjonariusze policji oraz pracownicy prywatnej firmy ochroniarskiej.
Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą! - miał krzyknąć muzyk do wyraźnie zdenerwowanej modelki.
Druga rozprawa rozwodowa. Muzyk Afromental znów z ochroną
Krótki czas trwania pierwszego spotkania wynikał z jego czysto wstępnego charakteru. Sąd szybko wyznaczył kolejną datę, przez co w poniedziałkowy poranek, 16 marca, Sandra Kubicka i Aleksander Baron po raz drugi musieli stawić czoła trudnej sytuacji.
Członek zespołu Afromental ponownie zdecydował się na przyjazd do budynku w towarzystwie wynajętych ochroniarzy. Obserwatorzy zastanawiali się, czy ten ruch miał na celu odgonienie wścibskich fotoreporterów, czy też stanowił barierę przed samą żoną, z którą podczas poprzedniego spotkania kompletnie unikał kontaktu. Artysta starał się również zamaskować twarz ciemnymi szkłami, jednak ten mało wyszukany kamuflaż nie przyniósł oczekiwanego rezultatu.
Influencerka z kolei zupełnie nie potrafiła utrzymać nerwów na wodzy, mimo że jeszcze w niedzielny wieczór chwaliła się w mediach społecznościowych swoimi sposobami na odprężenie. Na Instagramie opublikowała kadr z domowego spa, pisząc o maseczce, naparze z rumianku i oglądaniu telewizji jako przygotowaniu do poniedziałkowych wyzwań. Ostatecznie jednak domowe metody walki ze stresem okazały się niewystarczające, ponieważ w gmachu instytucji ewidentnie targały nią silne emocje.
Zobacz również: Baron i Kubicka spotkali się w sądzie. Muzyk podjął zaskakującą decyzję po rozprawie
Bliźniacze stylizacje Sandry Kubickiej i Barona w sądzie
Uwagę obserwatorów przykuł fakt, że formalnie wciąż będący małżeństwem celebryci zaprezentowali się w niemal identycznych zestawieniach kolorystycznych. Fotomodelka zdecydowała się na czarny żakiet z mocno zarysowanymi ramionami, do którego dobrała klasyczną białą koszulę i minimalistyczną ciemną spódniczkę. Swój wizerunek uzupełniła ciemnymi okularami, z którymi nie rozstawała się nawet przebywając wewnątrz urzędu.
Aleksander Baron podczas poniedziałkowego starcia także postawił na elegancję w tradycyjnym wydaniu, zakładając ciemną marynarkę narzuconą na jasną koszulę. Choć pod względem ubioru byli niezwykle zgodni, pozostaje otwartym pytaniem, czy równie łatwo osiągną kompromis w kwestiach prawnych, czy może ich batalia dołączy do grona niekończących się medialnych telenowel rozwodowych.
Zdjęcia z rozprawy zobaczycie tutaj!
Zobacz również: Sandra Kubicka po stresującej rozprawie zaszyła się w domu. Tam czekało na nią 100 róż!