Siostry ADiHD przerywają milczenie po burzy wokół "Farmy". Zaskakujące wyznanie prowadzących

2026-04-17 9:15

Piąty sezon programu "Farma" rozgrzewa widzów do czerwoności, jednak nie ze względu na rolnicze wyzwania, a kontrowersyjne decyzje produkcji. Po tym, jak Janosik został wskazany do pojedynku, w sieci zawrzało. Krytyka uderzyła nie tylko w stację Polsat, ale również w prowadzące show, siostry Krawczyńskie. Influencerki postanowiły zabrać głos i wyjaśnić pewną istotną kwestię.

Kim są siostry Krawczyńskie, czyli popularne Siostry ADiHD?

Milena i Ilona Krawczyńskie to pochodzące z Bełchatowa influencerki, które zyskały popularność jako duet Siostry ADiHD. Milena realizuje się jako dyplomowana instruktorka fitnessu, natomiast Ilona stała się rozpoznawalna w całej Polsce dzięki dotarciu do finału konkursu Miss Polski w 2014 roku oraz roli gospodyni w reality show "Farma". Obie siostry z zaangażowaniem promują aktywny tryb życia. Na swoich chętnie odwiedzanych kanałach w social mediach pokazują kulisy pracy telewizyjnej, miłość do tańca i sportu, a także fragmenty z życia prywatnego.

Afera w programie "Farma". Internauci zarzucają produkcji brak logiki

Piąta odsłona "Farmy" emitowana na antenie Polsatu obfituje w dramatyczne zwroty akcji i konflikty. Od pierwszych dni narastał konflikt pomiędzy dwiema grupami uczestników: Starszyzną i Młodymi Wilkami. Największe emocje wzbudziła jednak nieoczekiwana nominacja Janosika do starcia eliminacyjnego, która wywołała istną burzę. Twórcy programu ukarali go w ten sposób za udostępnienie innym graczom Pokoju Farmera, w tym dostępu do kuchni i łazienki. W efekcie uczestnik stracił zagwarantowane bezpieczeństwo i musiał stanąć do pojedynku.

Fani formatu natychmiast wyrazili swoje niezadowolenie w internecie. Wskazywali na rzekomą niesprawiedliwość i podwójne standardy w stosunku do innych graczy.

Siostry Krawczyńskie tłumaczą się z sytuacji na "Farmie"

Krytyczne komentarze zalały nie tylko profile telewizji Polsat, ale przede wszystkim uderzyły w siostry Krawczyńskie. Fani programu zarzucali im bierność w sytuacjach, które wymagały ich stanowczej interwencji. W obliczu tych oskarżeń, prowadzące zdecydowały się odpowiedzieć na zarzuty za pośrednictwem swoich kanałów w mediach społecznościowych.

Sonda
Oglądasz program "Farma"?

- Jesteśmy po kolejnym odcinku Farmy i nie wiem jak Was, ale nas kolejny raz zdenerwowały prowadzące. I mówię to całkiem szczerze. Z Milką oglądamy program Farma nie tylko jako prowadzące, ale także, albo przede wszystkim jako widzowie. Nie jesteśmy na planie 24h, mamy także inne zobowiązania, czasami wyjeżdżamy z planu. O wielu rzeczach dowiadujemy się dopiero oglądając program. Na planie mamy sztab ludzi, którzy śledzą każdy ruch uczestników i przekazują nam wieści, czasami dobre, czasami złe i my jesteśmy od tego, aby te wieści przekazać uczestnikom i Wam - widzom. Widzimy w komentarzach, że nie ze wszystkim się zgadzacie, a my się z Wami zgadzamy - powiedziała Ilona.

Ilona Krawczyńska podkreśliła, że odbiorcy błędnie zakładają, iż prowadzące aprobują każdą decyzję zapadającą w programie. Przyznała, że wiele sytuacji dzieje się wbrew ich przekonaniom, jednak przed kamerami muszą zachowywać się zgodnie z narzuconą im konwencją.

- W poprzednich edycjach zawsze byłam złym policjantem, surowym prowadzącym i zawsze to lubię podczas nagrań, ponieważ poważna postawa prowadzącego wpływa na nastawienie uczestników, widzę w nich wtedy ogromne zaangażowanie w program, zadania, pojedynki - powiedziała Ilona.

Bandi zwycięzcą "Farma 4". Na co wyda nagrodę?