Spis treści
Kariera Oli Nowak i zażyła relacja z Andziaks
Rozpoznawalność w internecie przyniósł jej udział w formacie na platformie YouTube, gdzie wspólnie z Nadią Długosz tworzyła kanał „Beksy”. Choć powody zakończenia ich współpracy pozostają tajemnicą, gwiazda świetnie poradziła sobie solo, ugruntowując swoją pozycję w ścisłej czołówce polskich twórców internetowych. Kolorowa prasa wielokrotnie rozpisywała się o jej bardzo bliskich relacjach z Angeliką Trochonowicz, znaną powszechnie jako Andziaks. Zresztą to właśnie podczas wesela tej przyjaciółki influencerka po raz pierwszy pokazała się publicznie z Maciejem Mazurkiem, swoim przyszłym mężem.
Włoski ślub Oli Nowak z występem Roksany Węgiel
Uroczystość weselna Oli Nowak oraz Macieja Mazurka miała miejsce na początku lipca 2026 roku na terenie słonecznych Włoch. Zakochani postawili na plenerową ceremonię o charakterze humanistycznym, którą przygotowano z ogromnym rozmachem. Absolutnym hitem okazało się nietypowe wejście pana młodego. Uwielbiający ekstremalne przeżycia Maciej Mazurek zrezygnował z klasycznego spaceru do ołtarza i zaprezentował się gościom zjeżdżając na miejsce na tyrolce, dosłownie „fruwając” na linie prosto z okna pobliskiej willi. Na liście gości nie zabrakło popularnych twórców z polskiej sieci, w tym oczywiście zaprzyjaźnionej Andziaks. Wydarzenie uświetniła swoim wokalem Roksana Węgiel, wykonując dla pary przebój „Young and Beautiful” z repertuaru Lany Del Rey w momencie, gdy ojciec odprowadzał pannę młodą do ołtarza.
Przed wyjazdem narzeczeni przekazali gościom niezwykle jasne wytyczne. Zaproszeni musieli stawić się na miejscu bez osób towarzyszących, chyba że byli już w formalnych związkach lub wspólnie przyjaźnili się z parą. Co więcej, uczestnicy musieli we własnym zakresie opłacić sobie lot na wydarzenie, natomiast nowożeńcy wzięli na siebie sfinansowanie ich dwóch noclegów na miejscu.
Ślub humanistyczny Oli Nowak a polskie prawo
Jak się wkrótce okazało, influencerka musiała zmierzyć się z dużo większym problemem, niż początkowo zakładała. Z powodu urzędowych procedur, według przepisów prawa Maciej wcale nie jest jej mężem. Zorganizowana przez Olę Nowak uroczystość we Włoszech ma w Polsce wyłącznie wymiar symboliczny, ponieważ był to tak zwany ślub humanistyczny. W świetle krajowych przepisów po takim wydarzeniu zakochani wciąż traktowani są jak obcy sobie ludzie. Aby ich związek stał się ważny w oczach państwa, konieczne jest jeszcze zawarcie tradycyjnego ślubu cywilnego w urzędzie. Dopiero po dopełnieniu formalności przez urzędnika Stanu Cywilnego (USC) ich małżeństwo zyska pełną moc prawną.
W trakcie wywiadu udzielonego w programie „Dzień Dobry TVN” gwiazda potwierdziła, że oficjalnie mają za sobą jedynie ceremonię humanistyczną i nadal muszą zorganizować wizytę w urzędzie. Relacjonując całą sytuację za pośrednictwem Instagrama, nie kryła ogromnego zaskoczenia tym, jak trudno jest jej obecnie zarezerwować jakikolwiek wolny termin na tę uroczystość.
- Czy wiedzieliście, że tak trudno jest wziąć ślub w Polsce? Początkowo mieliśmy zrobić to w czerwcu, ale dzwoniąc w kwietniu nie było już ani jednego miejsca w 12 urzędach, do których dzwoniliśmy - powiedziała Ola Nowak.
Obserwatorzy szybko uświadomili celebrytce, że ten problem wynika z sezonowości, gdyż terminy wiosenne i letnie są najbardziej oblegane. Niektórzy wypominali jej również, że według polskich przepisów Maciej formalnie nadal nie jest jej mężem, na co gwiazda zareagowała dość zauważalną irytacją.
- Dla nas mamy (ślub - przyp.pd), to tylko formalność urzędowa [...] Tak, dla nas ważniejszy był ślub humanistyczny i emocje z nim związane niż 5 min spędzone z urzędnikiem - pisała Ola.
Internauci zastanawiali się także, dlaczego nie zorganizowała włoskiej ceremonii przy udziale urzędnika, decydując się na przykład na wizytę w ambasadzie. Influencerka ucięła te spekulacje bardzo krótko, odpowiadając bezpośrednio, że po prostu nie miała na to ochoty.