- Hitowy ruch transferowy w Ekstraklasie oficjalnie potwierdzony.
- Patrik Hellebrand opuszcza Górnik Zabrze na rzecz Korony Kielce.
- Zamiast grać w eliminacjach Ligi Mistrzów, wspomoże zespół z jedenastego miejsca w tabeli.
Ekstraklasa: Patrik Hellebrand zamienia Górnik Zabrze na Koronę Kielce za blisko 2 miliony euro
Zgodnie z wcześniejszymi spekulacjami, Korona Kielce oficjalnie zaprezentowała nowego zawodnika. Czeski pomocnik związał się z kieleckim zespołem 3-letnią umową, w której znalazł się zapis pozwalający na jej przedłużenie o kolejny rok. Usługami kluczowego gracza Górnika Zabrze interesowały się rzekomo inne czołowe polskie kluby, jednak piłkarz zdecydował się kontynuować karierę w drużynie ze stolicy województwa świętokrzyskiego.
W minionych rozgrywkach czeski pomocnik wystąpił w 39 meczach, odgrywając istotną rolę w zespole, który wywalczył drugie miejsce w lidze i zdobył puchar kraju. Jego postawa na boisku zaowocowała czterema trafieniami i nominacją do tytułu najlepszego zawodnika sezonu. Podczas pobytu w zabrzańskim klubie zaliczył łącznie 72 występy, w których sześciokrotnie wpisywał się na listę strzelców i dwukrotnie notował decydujące podania.
Szymon Janczyk, kierujący redakcją portalu Weszło, poinformował w mediach społecznościowych o kulisach transakcji. Kielecki klub miał zapłacić klauzulę odejścia w wysokości niespełna dwóch milionów euro. Dziennikarz podkreślił, że działacze Korony dysponują znacznym budżetem na letnie wzmocnienia i prowadzą negocjacje z piłkarzami wycenianymi na podobnym poziomie co czołówka ligi.
Rekordowy transfer (klauzula odstępnego - 1,7 mln euro) i rekordowa pensja, która skusiła Czecha do zmiany klubu. Tak jak pisałem: Korona ma duże ambicje i pieniądze do wydania w letnim oknie, rozmawia z wieloma zawodnikami z półki cenowej czołówki Ekstraklasy
Odejście kluczowego gracza to duży cios dla zespołu z Zabrza, który wkrótce przystąpi do walki o udział w elitarnych rozgrywkach klubowych. Górnik zainauguruje europejskie zmagania od drugiej rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów. Tymczasem kielecka ekipa, która w ubiegłym sezonie zajęła dopiero 11. lokatę, stara się wzmocnić skład przed nowymi rozgrywkami.