Nauczyciele Mai Chwalińskiej przerywają milczenie. "Zawsze o to pytała"

2026-06-12 19:06

Maja Chwalińska stała się niedawno objawieniem polskiego sportu za sprawą świetnego występu w turnieju Roland Garrosa. Sukces wzbudził ogromne zainteresowanie jej życiem prywatnym. Teraz na temat młodości polskiej tenisistki wypowiedzieli się jej dawni nauczyciele.

Maja Chwalińska na konferencji prasowej w Warszawie
Autor: Brunner

Życie prywatne Mai Chwalińskiej pod lupą

Jeszcze niedawno Maja Chwalińska była kojarzona głównie przez najwierniejszych fanów tenisa. Aby dostać się do głównej drabinki turnieju Rolanda Garrosa, Polka musiała przebrnąć przez wymagające eliminacje. Kiedy to osiągnęła, napisała historię, dochodząc jako pierwsza kwalifikantka do finału French Open. Jej passę przerwała dopiero w meczu o tytuł Rosjanka Mirra Andrejewa. Powrót Chwalińskiej do kraju wywołał prawdziwą euforię. Kibice hucznie przywitali ją już na lotnisku, a następnie gromadzili się przed studiem telewizji TVN, by zobaczyć wschodzącą gwiazdę. Wraz z rosnącą popularnością, zaczęły pojawiać się pytania o jej codzienne życie, związki, pasje czy relacje z rodziną. Ostatnio rąbka tajemnicy na temat jej przeszłości uchylili pedagodzy z czasów szkolnych, dzieląc się swoimi wspomnieniami.

Maja Chwalińska podbija Roland Garros. Sieć obiegło wyjątkowe nagranie z treningu Polki

Szkolne lata Mai Chwalińskiej. Prawda wyszła na jaw

Wizytę w dawnej szkole tenisistki w Dąbrowie Górniczej złożyli reporterzy programu "Halo tu Polsat". Udało im się porozmawiać z Beatą Kaczmarzyk, byłą nauczycielką zawodniczki, oraz Andrzejem Krowickim, dyrektorem placówki. Warto przypomnieć, że w tamtym czasie Maja miała już na koncie pierwsze sportowe triumfy, w tym wspólne sukcesy w deblu z Igą Świątek. Choć mogłoby się wydawać, że młoda sportsmenka mogła czuć się wyjątkowo na tle rówieśników, rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej.

Polska siatkarka rozgrzała internet. Paulina Damaske pokazała odważne zdjęcie

Była (Maja Chalińska - red.) bardzo ambitna, pracowita, solidna. Mimo że dość dużo jej nie było w szkole, ponieważ jeździła na zawody, na jakieś przygotowania, to po prostu bardzo się starała. Była bardzo skromną dziewczynką

– opowiadała Beata Kaczmarzyk przed kamerami.

Zawsze, jak pojawiała się w szkole po tych sukcesach, nigdy się nimi nie chwaliła. Do tego stopnia, że pani wychowawczyni musiała wręcz zapytać się Mai, czy może powiedzieć klasie o tych sukcesach

– dodał dyrektor szkoły.

W galerii pokazujemy zdjecia z przylotu Mai Chwalińskiej do Polski

Maja Chwalińska wróciła do Polski po finale Rolanda Garrosa