Jakub Kiwior zmieniony w przerwie meczu. Trener FC Porto podał powód

2026-04-20 9:53

FC Porto pewnie pokonało CD Tondela 2:0, zbliżając się do upragnionego mistrzostwa Portugalii. Na murawie od pierwszych minut pojawiło się trzech reprezentantów Polski, ale Jakub Kiwior nie wyszedł na drugą połowę spotkania. Obrońca został w szatni, a resztę rywalizacji z zespołem prowadzonym przez Goncalo Feio obserwował z ławki rezerwowych.

Jakub Kiwior

i

Autor: ART SERVICE / Super Express

Decyzja trenera w sprawie Jakuba Kiwiora w meczu FC Porto

  • FC Porto odniosło dwubramkowe zwycięstwo nad CD Tondela, co znacząco przybliżyło portugalski zespół z trzema Polakami do końcowego triumfu w lidze.
  • Szkoleniowiec zadecydował o zdjęciu Jakuba Kiwiora w przerwie, by uniknąć ryzyka gry w dziesiątkę, ponieważ polski defensor został wcześniej upomniany żółtą kartką.
  • Jan Bednarek przebywał na murawie przez pełne dziewięćdziesiąt minut, a z kolei Oskar Pietuszewski zakończył swój występ na dwadzieścia minut przed końcowym gwizdkiem.

Drużyna "Smoków" konsekwentnie zmierza po trzydzieste trzecie w historii mistrzostwo kraju. W wyjściowej jedenastce lidera portugalskich rozgrywek na starcie z CD Tondela znalazło się trzech biało-czerwonych: Jan Bednarek, Oskar Pietuszewski oraz Jakub Kiwior. Rywalami dowodził Goncalo Feio, czyli szkoleniowiec kojarzony w Polsce z pracy w Radomiaku Radom oraz Legii Warszawa, a także z wielu kontrowersyjnych zachowań i głośnych skandali. Obecnie gracze FC Porto mogą pochwalić się ogromną przewagą w ligowej tabeli na cztery serie gier przed końcem sezonu. Wyprzedzają drugą w zestawieniu Benficę Lizbona o siedem oczek, a nad stołecznym Sportingiem mają aż osiem punktów zapasu, chociaż ta ekipa rozegrała jedno spotkanie mniej. Niestety, Jakub Kiwior nie zaliczy tego występu do w pełni udanych, ponieważ po pierwszych trzech kwadransach decyzją sztabu nie wrócił już na plac gry i musiał zadowolić się oglądaniem kolegów z perspektywy ławki rezerwowych.

Wyjątkowy gest wobec Jacka Magiery tuż po pogrzebie. Ten szczegół mógł umknąć wielu osobom

Francesco Farioli wyjaśnia zmianę Jakuba Kiwiora

Reprezentant Polski w pierwszej części rywalizacji został ukarany przez arbitra żółtą kartką. Włoski opiekun "Smoków", Francesco Farioli, nie zamierzał podejmować niepotrzebnego ryzyka ewentualnego osłabienia zespołu. Właśnie z tego powodu postanowił dokonać roszad w składzie i zdjął z boiska zarówno Jakuba Kiwiora, jak i Rodrigo Morę, który również miał na koncie indywidualne upomnienie.

Zdjąłem z boiska dwóch zawodników, którzy mieli żółte kartki. Nie było innego powodu

Wyjaśnienie szkoleniowca ucina wszelkie spekulacje, chociaż brak pełnego występu polskiego obrońcy może wywoływać pewien niedosyt. Zdecydowanie więcej powodów do zadowolenia miał Jan Bednarek, który rozegrał całe zawody i zebrał niezwykle przychylne recenzje od portugalskich dziennikarzy za swoją postawę w defensywie. Trzeci z naszych rodaków, osiemnastoletni Oskar Pietuszewski, opuścił plac gry w siedemdziesiątej minucie starcia. Włoski menedżer gospodarzy po końcowym gwizdku nie ukrywał ogromnej satysfakcji z ostatecznego rezultatu i postawy swoich podopiecznych.

W pierwszej połowie, poza rzutem karnym, mieliśmy trzy lub cztery dobre okazje do zdobycia gola. W drugiej połowie podeszliśmy do meczu we właściwy sposób, a otwarcie wyniku na początku drugiej połowy było kluczowe. Jestem bardzo zadowolony

Wspomniana przez trenera "jedenastka" ostatecznie nie przyniosła drużynie prowadzenia, ponieważ strzał Alana Vareli obronił Bernardo. To jednak nie załamało gospodarzy, którzy po zmianie stron zdołali dwukrotnie sforsować defensywę rywali. Na listę strzelców wpisali się kolejno Gabri Veiga oraz Victor Froholdt, pieczętując tym samym niezwykle ważne zwycięstwo w kontekście walki o mistrzowski tytuł.

Galeria: Claudia Redheaded, żona piłkarza Jakuba Kiwiora

Jakub Kiwior szczerze o kompromitacji w Mołdawii