Spis treści
Bojkot Rosjan. Otylia Jędrzejczak stawia sprawę jasno
Polski Związek Pływacki (PZP) przyjął bezkompromisowe stanowisko w kwestii występu rosyjskich i białoruskich skoczków do wody podczas Mistrzostw Europy, które mają odbyć się w 2027 roku w Rzeszowie. Choć skoki do wody nie królują w rankingach popularności, decyzja PZP wywołała międzynarodowe napięcie. Związek, kierowany przez Otylię Jędrzejczak, odmawia zgody na udział w zawodach reprezentantów kraju odpowiedzialnego za inwazję na Ukrainę. To jasne i twarde stanowisko spotkało się z głośnym oburzeniem w samej Rosji.
Otylia Jędrzejczak przeciwko władzom światowym. Losy mistrzostw w Rzeszowie pod znakiem zapytania
Prezes PZP nie zamierza robić kroku w tył, wysyłając wyraźny sygnał władzom na Kremlu. Jej postawa jest odpowiedzią na decyzję światowej federacji pływackiej World Aquatics, która niedawno otworzyła furtkę dla sportowców z Rosji i Białorusi do powrotu na międzynarodowe areny.
Mamed Khalidov wprost o końcu kariery. Padła konkretna data i wymowna odpowiedź gwiazdy
„Poinformowałam europejskie władze, że dziś nie jestem w stanie podjąć decyzji, czy zrezygnujemy z planowanych na sierpień przyszłego roku mistrzostw w Rzeszowie, czy też nie. Nie wiem, jaka wówczas będzie sytuacja polityczna na świecie. Jeżeli dalej będzie trwała wojna tuż przy naszej granicy, to my jako Polska takiej imprezy z udziałem Rosjan u siebie nie zorganizujemy”
– zaznaczyła Otylia Jędrzejczak cytowana przez sport.interia.pl. Decyzja o dopuszczeniu Rosjan przez World Aquatics zapadła tuż przed niedawnymi mistrzostwami Europy w pływaniu w Lublinie, gdzie ostatecznie zawodnicy ci nie wystąpili. Przesłanie Otylii Jędrzejczak jest jednoznaczne: jeśli konflikt w Ukrainie nie ustanie, a międzynarodowe władze będą forsować udział Rosjan, Polska po prostu wycofa się z organizacji imprezy. Decyzja w tej sprawie zależy w dużej mierze od dalszych działań reżimu Władimira Putina.