Tragiczna śmierć Błażeja Czarneckiego. 30-letni siatkarz zginął w katastrofie śmigłowca

2026-06-05 8:29

Na początku długiego weekendu napłynęły wstrząsające wieści. W tragicznej katastrofie lotniczej poniósł śmierć zaledwie 30-letni polski sportowiec. Błażej Czarnecki, w przeszłości reprezentujący barwy klubu PZL Leonardo Avia Świdnik, stracił życie w dramatycznych okolicznościach. Były siatkarz realizował się również jako pilot i to właśnie w trakcie lotu rozegrał się niewyobrażalny dramat.

Nie żyje Błażej Czarnecki

i

Autor: FB PZL Leonardo Avia Świdnik/ Facebook

Śmierć Błażeja Czarneckiego. Zginął były siatkarz PZL Leonardo Avia Świdnik

Odejście Błażeja Czarneckiego, który w przeszłości reprezentował barwy ekipy PZL Leonardo Avia Świdnik, dogłębnie wstrząsnęło lokalnym środowiskiem sportowym. Informację o niespodziewanej śmierci sportowca potwierdzili przedstawiciele klubu, w którym zmarły zawodnik występował przez wiele sezonów. Działacze zamieścili w mediach społecznościowych krótki, ale niezwykle bolesny wpis. „Są informacje, których nigdy nie chcielibyśmy przekazywać. Niestety, ta jest jedną z nich... Dziś w nocy w katastrofie lotniczej zginął Błażej Czarnecki, siatkarz, który przez lata był związany z naszym Klubem” – przekazano na samym początku oficjalnego komunikatu na Facebooku.

Włodarze drużyny dodali w swoim internetowym oświadczeniu niezwykle wzruszające słowa pożegnania. Przedstawiciele zespołu wyrazili ogromny ból po starcie zasłużonego gracza. „Nie sposób wyrazić smutku, jaki czujemy. Był zawodnikiem niezwykle lubianym przez kibiców. Miał dwie pasje - siatkówkę oraz lotnictwo. Dziś wyniósł się aż do samego nieba. Cała społeczność MKS Avii Świdnik składa najszczersze kondolencje Sławomirowi Czarneckiemu - tacie Błażeja, całej rodzinie oraz najbliższym. Nigdy nie zapomnimy Twojego szczerego uśmiechu. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach! Spoczywaj w pokoju” – brzmiała pełna treść informacji opublikowanej na profilu ekipy PZL Leonardo Avia Świdnik.

Zdjęcia: Pogrzeb Stanisławy Celińskiej. Przejmujące zdjęcia z kościoła i cmentarza

Katastrofa helikoptera z Błażejem Czarneckim. Maszyna runęła na zboczu góry

Z doniesień przekazanych przez serwis Onet wynika, że „maszyna, którą Czarnecki wracał zza granicy do Polski, zniknęła z radarów ok. godz. 1.30 w nocy ze środy na czwartek”. Ciało 30-letniego sportowca zostało odnalezione we wraku śmigłowca modelu Robinson R44 Raven II. Wiadomo, że statek powietrzny rozbił się niedaleko Limanowej, uderzając w strome zbocze góry Lubogoszcz. Służby ratunkowe miały ogromne problemy z prowadzeniem działań w terenie, ponieważ miejsce wypadku znajdowało się w gęsto zalesionej i bardzo trudno dostępnej okolicy.

Marianna Schreiber celuje w fotel prezydenta Krakowa. Obiecuje obronę "świętego dziedzictwa"

Przedstawicielka Zespołu Prasowego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Krakowie, aspirant Anna Zbroja-Zagórska, zaznaczyła krótko o warunkach prowadzonej akcji: „Widoczność była praktycznie zerowa”. Wiadomość o tragicznym finale poszukiwań potwierdził prezydent Chełma Jakub Banaszek. „W katastrofie lotniczej zginął Pan Błażej Czarnecki, były zawodnik Naszego Klubu. Jako zawodnik był przyjmującym, a od kilku lat pilotem. W zespole CHKSu (Arka Tempo Chełm) grał od 2020 do 2022r. Wyrazy współczucia, szczere kondolencje dla Taty Pana Błażeja i byłego trenera Klubu Pana Sławomira Czarneckiego oraz Rodziny” – napisał za pośrednictwem Facebooka samorządowiec.

Jacek Magiera nie żyje. Jan Tomaszewski wstrząśnięty