Kiedyś ważył 72 kg i zachwycał całą Polskę. Tak dziś wygląda legenda Widzewa

2026-03-11 20:00

W trudnych dla polskiego futbolu latach 90. to on przyciągał kibiców przed telewizory. Marek Citko brylował w barwach Widzewa Łódź i reprezentacji Polski, zachwycając zwinnością przy wadze 72 kg. Jego wielką karierę brutalnie przerwała kontuzja. Zobacz, jak na przestrzeni lat zmienił się dawny idol tłumów!

Marek Citko był na ustach wszystkich. Kontuzja zatrzymała wielki transfer

Marek Citko miał przed sobą otwarte drzwi do takich potęg jak Inter Mediolan czy inne czołowe europejskie kluby, jednak fatalny uraz przekreślił te plany. Choć pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Jagiellonii Białystok, to prawdziwą sławę zyskał jako zawodnik Widzewa Łódź. Z łódzką drużyną występował w Lidze Mistrzów w sezonie 1996/97, a kibice do dziś wspominają jego spektakularne trafienie z niemal 40 metrów przeciwko Atletico Madryt. Na swoim koncie ma również gola strzelonego Borussii Dortmund. W kadrze narodowej zapisał się w historii słynną bramką zdobytą na Wembley, kiedy pokonał Davida Seamana. W tamtym czasie dzierżył miano najlepszego polskiego piłkarza, a w kraju zapanowało zjawisko określane mianem „Citkomanii”. Wszystko wskazywało na to, że utalentowany pomocnik podbije światowy futbol. Niestety, po kontuzji odniesionej w 1997 roku w starciu Widzewa z Górnikiem Zabrze, nigdy nie odzyskał dawnego blasku. Obecnie Marek Citko ma 52 lata i w niczym nie przypomina szczupłego, ważącego 72 kg zawodnika, który z łatwością ogrywał przeciwników. Mimo upływu czasu i zmian w wyglądzie, były piłkarz wciąż utrzymuje dobrą formę i regularnie gra w piłkę.

Tylu Legend jeszcze w Polsce nie było! Błaszczykowski dołącza do Ronaldinho, Tottiego i Makelele!

Marek Citko w towarzystwie gwiazd na Galacticos Show

Byłego asa Widzewa Łódź i kadry narodowej można było spotkać podczas konferencji prasowej zapowiadającej imprezę Galacticos Show. Wśród zagranicznych gości wydarzenia znalazł się znakomity brazylijski bramkarz Dida, który chętnie rozmawiał z Małgorzatą Tomaszewską – córką wybitnego polskiego bramkarza, Jana Tomaszewskiego. Największe zainteresowanie budził jednak Marek Citko, który świetnie odnalazł się w gronie innych znakomitych polskich piłkarzy – Jacka Krzynówka oraz Radosława Majdana. 

Marek Citko i jego sportowa oraz polityczna droga

Warto wspomnieć, że po wyleczeniu urazu Marek Citko zdołał powrócić do gry, jednak zamiast podbijać boiska w koszulce Interu Mediolan, kontynuował karierę na krajowych murawach. Początkowo nadal reprezentował barwy Widzewa, skąd następnie przeniósł się do Legii Warszawa. W kolejnych latach próbował swoich sił w różnych klubach, w tym zagranicznych (izraelski Hapoel Beer Szewa oraz szwajcarskie FC Aarau i Yverdon-Sport), lecz nigdzie nie potrafił nawiązać do formy sprzed kontuzji. Swoją sportową drogę Marek Citko zakończył jako 33-latek w zespole Polonii Warszawa. W barwach reprezentacji Polski rozegrał łącznie 10 spotkań, zdobywając w nich dwie bramki. Oprócz wspomnianego gola na Wembley, zapisał się na liście strzelców w towarzyskiej potyczce z Brazylią. Po raz ostatni z orzełkiem na piersi wystąpił 30 kwietnia 1997 roku w przegranym 0:3 spotkaniu eliminacyjnym do mistrzostw świata przeciwko reprezentacji Włoch. Po zawieszeniu butów na kołku, Marek Citko odnalazł się w działalności samorządowej. W 2014 roku uzyskał mandat radnego Sejmiku Województwa Podlaskiego, startując jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości. W dwóch kolejnych głosowaniach nie udało mu się jednak dostać do Sejmiku. 

Jan Tomaszewski wspomina pamiętne mecze Polska - Holandia