Skoki: Debiutujący Polak był o krok od sensacji, a potem koszmar. Życiowy wynik przekreślony

Cykl Letniego Grand Prix 2026 ruszył w Wiśle z przytupem, ale i z goryczą. Bohaterem polskich kibiców przez chwilę był debiutujący w elicie 20-letni Kamil Waszek, który po fantastycznych skokach zajął 6. miejsce. Niestety, ostatecznie jego wynik anulowano przez nieregulaminowe narty. Ponownie z dobrej strony pokazał się Kacper Tomasiak, zajmując miejsca w pierwszej dziesiątce. Absolutnym zwycięzcą był Japończyk Naoki Nakamura, a niespodziewanie na podium stanął Estończyk Kaimar Vagul.

Skoczek narciarski Kamil Waszek w kasku i goglach na skoczni w Wiśle. O jego dyskwalifikacji przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: ART SERVICE LGP w Wiśle: Kacper Tomasiak

Błysk w debiucie i bolesna dyskwalifikacja. Dramat Kamila Waszka i sensacja na podium

Rywalizacja w tegorocznym Letnim Grand Prix 2026 oficjalnie wystartowała. Podczas pierwszego, sobotniego konkursu w Wiśle do walki stanęło dziesięciu reprezentantów Polski, a najlepszą formę zaprezentował Kacper Tomasiak, który uplasował się na siódmej pozycji. Tuż za nim, w czołowej dziesiątce znalazł się Dawid Kubacki, a kolejne punktowane lokaty zajęli Maciej Kot (16. miejsce), Klemens Joniak (21.) i Paweł Wąsek (27.). W wyniku dyskwalifikacji norweskiego zawodnika, Kristoffera Eriksena Sundala, na trzydziestą pozycję awansował Aleksander Zniszczoł. Mimo to, to właśnie Kamil Waszek, debiutant w elicie, zajął miejsce w niedzielnym składzie polskiej kadry narodowej. Wybór ten okazał się strzałem w dziesiątkę.

Znakomite informacje z UEFA. Mistrz Polski może uniknąć eliminacji do Ligi Mistrzów

Mimo iż w sobotnich zmaganiach Waszek uplasował się na 31. miejscu, jego starty na treningach napawały dużym optymizmem. 20-latek w tym roku po raz pierwszy startuje jako senior i swoimi treningowymi skokami dawał nadzieję na świetny rezultat. Jego potencjał w pełni objawił się w niedzielnym konkursie. W pierwszej rundzie oddał fenomenalny skok na odległość 137 metrów, co wywindowało go na doskonałe, trzecie miejsce! Choć w finałowej serii nieco osłabł, docelowo zakończyłby rywalizację na wciąż wysokim, 6. miejscu. W oczach polskich kibiców byłby prawdziwym bohaterem, ale został niestety zdyskwalifikowany bezpośrednio po konkursie, a powodem okazały się narty o nieprzepisowej szerokości, przez co stracił jakiekolwiek punkty.

Po niefortunnej sytuacji Waszka miano najlepszego reprezentanta Polski znów trafiło do Kacpra Tomasiaka, który zakończył zmagania na 10. pozycji. Pozostali Polacy uzyskali słabsze rezultaty: Kot zajął 18. miejsce, Wąsek był 23., Kubacki 29., a Joniak znalazł się na 31. pozycji. W pierwszych zawodach cyklu najjaśniej błyszczał natomiast Japończyk Naoki Nakamura, triumfator obu konkursów w Wiśle. W sobotniej rywalizacji towarzyszyli mu na podium Austriak Marco Woergoetter oraz reprezentant Szwajcarii, Gregor Deschwanden. W niedzielnym finale prawdziwą sensację sprawił 19-letni Kaimar Vagul z Estonii, zajmując wyśmienite, drugie miejsce. Trzecią lokatę zdobył Rok Oblak ze Słowenii, minimalnie wyprzedzając Deschwandena.

Klasyfikacja Letniego Grand Prix po dwóch konkursach na skoczni w Wiśle:

  • 1. Naoki Nakamura (Japonia) 200 pkt
  • 2. Marco Woergoetter (Austria) 112
  • 3. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) 110
  • 4. Kaimar Vagul (Estonia) 96
  • 5. Danił Wasiljew (Kazachstan) 95
  • 6. Roman Koudelka (Czechy) 81
  • ...
  • 8. Kacper Tomasiak (Polska) 62
  • 15. Maciej Kot (Polska) 28
  • Dawid Kubacki (Polska) 28
  • 25. Paweł Wąsek (Polska) 12
  • 27. Klemens Joniak (Polska) 10
  • 38. Aleksander Zniszczoł (Polska) 1
QUIZ: Rozpoznasz tych skoczków? Tylko najwięksi kibice sobie poradzą!
Pytanie 1 z 20
Zacznijmy od czegoś prostego. Skoczek na zdjęciu to...
Kamil Stoch
Kacper Tomasiak o powrocie Stefana Horngachera do Polski. "Jest inaczej"