MŚ 2026. Tragiczna fiesta w Hiszpanii. 13-latek nie żyje
Do tragedii doszło w Ciudad Rodrigo, niewielkiej miejscowości w prowincji Salamanka tuż przy granicy z Portugalią, krótko po tym, jak wybiła północ. Wokół zabytkowej fontanny Arbol Gordo zgromadziły się tłumy celebrujące triumf narodowej kadry w finale MŚ 2026, a pod naporem wiwatujących kibiców oderwał się fragment budowli, raniąc zebranych. W wyniku wypadku 13-letni chłopak zmarł na miejscu pomimo prób reanimacji, natomiast dwoje innych ludzi odniosło obrażenia, w tym jeden złamał nogę.
Debiut Roberta Lewandowskiego w Chicago Fire przełożony. Sytuacja alarmowa w mieście
Po tragicznym wydarzeniu w Ciudad Rodrigo wprowadzono trzydniową żałobę narodową jako wyraz współczucia dla rodziny zmarłego. Władze miasta obniżyły flagi na masztach do połowy, a także zapewniły bezpłatne wsparcie psychologiczne dla osób dotkniętych tym nieszczęściem.
„Całe miasto odczuwa tę stratę i towarzyszy w żałobie przyjaciołom oraz rodzinie chłopca. To, co powinno być świętowaniem zwycięstwa reprezentacji Hiszpanii w mistrzostwach świata, przerodziło się w tragedię” – czytamy w oświadczeniu, które opublikował samorząd.
Wiadomo, że 13-latek, który zginął pod gruzami, trenował w młodzieżowej sekcji lokalnego zespołu piłkarskiego Ciudad Rodrigo CF.
Nie możemy w to wciąż uwierzyć. Wczoraj wieczorem przeżyliśmy najgorszy moment, jaki można przeżyć podczas świętowania Mundialu, który wygrała Hiszpania. Nasz wychowanek mający zaledwie 13 lat, Adrián Ibarra, zginął w wypadku przy fontannie. Spoczywaj w pokoju, Adrián - pożegnał go pogrążony w żałobie klub Ciudad Rodrigo CF.