Pierwsze sygnały o problemach pojawiły się około godziny 7 rano w poniedziałek 20 kwietnia. W serwisie Downdetector gwałtownie zaczęły rosnąć zgłoszenia dotyczące kłopotów z systemami płatności Visa, Mastercard i BLIK. Użytkownicy skarżyli się na brak możliwości płacenia kartą, telefonem oraz na problemy z bankowością internetową.
Według informacji przytaczanych przez Telepolis, początkowo mogło się wydawać, że awaria dotyczy bezpośrednio operatorów kart czy BLIK-a. Szybko okazało się jednak, że źródłem kłopotów jest firma Polcard, jeden z największych w kraju operatorów terminali obsługujących płatności kartowe w sklepach stacjonarnych i punktach usługowych.
Polcard wydał oficjalny komunikat na swojej stronie internetowej: „odnotowujemy czasowe utrudnienia związane z funkcjonowaniem części terminali. Intensywnie pracujemy nad usunięciem awarii”. Firma nie ujawniła na razie przyczyn problemu ani szacowanego czasu przywrócenia pełnej sprawności systemu.
Żabka, Dino, Empik i transport publiczny. Gdzie nie działają terminale płatnicze
Skala awarii jest rozległa, bo Polcard obsługuje sieci z różnych segmentów rynku. Jak informuje RMF24, operator odpowiada między innymi za terminale w sklepach sieci Żabka. Reporter stacji relacjonował, że w wielu placówkach może być dziś niemożliwe zapłacenie za zakupy kartą, niezależnie od banku czy rodzaju karty, a klienci zgłaszają problemy także przy płatnościach w internecie, na portalach aukcyjnych.
Do podobnych wniosków doszła redakcja WP Finanse, która sprawdziła sytuację w praktyce. W jednym z punktów Żabka Nano w Warszawie płatność kartą przeszła poprawnie, ale w tradycyjnej Żabce w Olsztynie transakcja kartą była niemożliwa. Sprzedawca poinformował dziennikarza, że to efekt trwającej awarii terminali. Według ustaleń tego serwisu z narzędzi Polcard korzystają także m.in. Dino i Empik.
Jakie są skutki awarii i co powinni zrobić klienci
W praktyce awaria terminali płatniczych oznacza dla wielu klientów komunikaty w stylu „płatność kartą odrzucona” lub zawieszające się urządzenia przy kasie. Serwisy opisujące sytuację wskazują, że część transakcji przechodzi poprawnie, ale nie można na to liczyć przy każdych zakupach. W efekcie w wielu miejscach bez gotówki zrobienie porannych zakupów może być dziś bardzo utrudnione.
Przedsiębiorcy w handlu i gastronomii są zmuszeni do tymczasowego przejścia wyłącznie na rozliczenia gotówkowe albo nawet ograniczania sprzedaży, jeśli klienci nie mają przy sobie banknotów i monet. To przekłada się na napiętą atmosferę przy kasach i dodatkowe obciążenie dla pracowników, którzy muszą tłumaczyć sytuację i szukać doraźnych rozwiązań.
Korzystanie z alternatywnych form płatności jest dziś najbezpieczniejszym rozwiązaniem. Oznacza to przede wszystkim zabranie gotówki na zakupy, a w miarę możliwości także zaplanowanie większej ilości czasu na wizytę w sklepie czy przejazd komunikacją miejską.