Fałszywy alarm u matki Karola Nawrockiego
W sobotę, 23 maja 2026 roku, dom Karola Nawrockiego w Gdańsku stał się celem ataku typu spoofing. Nieznani sprawcy wykonali fałszywe zgłoszenie na numer alarmowy, co doprowadziło do siłowego wejścia służb do pustego mieszkania prezydenta. Incydent wywołał polityczną burzę: Rafał Leśkiewicz uznał to za dowód na niewydolność systemu ochrony osób publicznych, a opozycja z Mateuszem Morawieckim na czele domaga się dymisji szefa MSWiA. W odpowiedzi premier Donald Tusk zwołał pilną naradę w RCB, zapowiadając walkę z sabotażem, natomiast minister Marcin Kierwiński zarządził rewizję procedur weryfikacji zgłoszeń.
Już wiadomo, że polskie służby wszczęły śledztwo w tej sprawie.
Doradca Prezydenta Karola Nawrockiego o reakcji służb
Dr Błażej Poboży nie ukrywa swojego oburzenia całą sytuacją.
- Ja się z każdą chwilą utwierdzam w moich diagnozach. Minęła 75 godzina od fałszywego alarmu, który stał się pretekstem do wejścia matki prezydenta Karola Nawrockiego, a służby nie potrafią wykryć osoby, która wywołała fałszywy alarm [...] Bartosz Grodecki wystosował od razu po wydarzeniu pisma do rządu Tuska i do tej pory nie otrzymał pisemnej odpowiedzi. To, że docierają jakieś nieoficjalne pismo to jedno. Ale na oficjalne pismo oczekujemy takiej samej odpowiedzi - powiedział.
Jak powiedział, wie, jak to wygląda z praktyki.
- Instytucje podległe powinny taki lokal objąć obserwacją. Po drugie, chyba nikt w Polsce nie ma złudzeń, że polska policja ma informacje o najważniejszych osobach w państwie i ich lokalach. W związku z tym tu zabrało koordynacji pracy [...] To, że dane mieszkanie jest osoby najważniejsze w państwie, to taką wiedzę ma nawet dzielnicowy [...] To pokazuje, że polskie służby i państwo można sparaliżować jednym smsem - podsumował.