Ekspertka od spraw ukraińskich szczerze o Wołyniu. "Wojna nie toczy się tylko o tereny, ale i o wartości. "

2026-06-08 8:19

Gościem Karoliny Pajączkowskiej w poniedziałkowym Porannym Ringu na antenie Radia VOX FM oraz kanale Youtube Super Ring była Karolina Romanowska - przewodnicząca Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie. Kobieta nie ukrywa, że musi patrzeć z dwóch stron na rzeź na Wołyniu. Tak zareagowała na zachowanie prezydenta Ukrainy.

Karolina Romanowska

i

Autor: SuperRing/ Youtube

Afera wokół prezydenta Ukrainy 

Zamieszanie wokół odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego wybuchło po tym, jak prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek wojskowych imię "Bohaterów UPA". W Polsce decyzja ta wywołała ogromne oburzenie, ponieważ Ukraińska Powstańcza Armia odpowiada za rzeź wołyńską - masowe ludobójstwo Polaków podczas II wojny światowej.

W odpowiedzi na wniosek posłów Konfederacji prezydent Karol Nawrocki skierował sprawę pod obrady Kapituły Orderu, uznając gest Kijowa za błąd i nietakt. Odebranie najwyższego polskiego odznaczenia wymaga jednak zgody Kapituły oraz podpisu premiera Donalda Tuska. Sondaże wskazują, że krok ten popiera 52% Polaków, choć krytycy ostrzegają, iż spór osłabi relacje z Ukrainą i pomoże Rosji.

DR BARTOSZEWICZ: NA UKRAINIE SZALEJE BANDERYZM POPIERANY PRZEZ ZEŁENSKIEGO!

Karolina Romanowska wprost o Ukrainie 

Karolina Romanowska od lat walczy o godne pochówki i prawdę historyczną. 

- Rozpoczęłam proces poszukiwanych z 1943 roku z wsi Ugły - mieszkańców i moją ordzinę. Zostali oni zamordowani przez UPA. Dla mnie to osobista historia, bo walczę o pochówki, a z drugiej strony walczę o prawdę historycznie. A prawdą jest to, że UPA zaplanowało i wydało rozkazy na mordowanie Polaków. 100 000 Polaków zginęło z planu oczyszczenia Ukrainy z tej krwi [...] Historycy z Ukrainy i Polski nie mają wątpliwości o tych zbrodniach - powiedziała Romanowska.

Oceniła zachowanie prezydenta Ukrainy:

-  Nie wiem, czy to nie błąd Zełeńskiego, gdzie teraz musi się uśmiechnąć do tych głosów nacjonalistycznych, bo być może to jest spowodowane tym, że traci poparcie. To nieprzemyślany gest [...] Mam bardziej romantyczne podejście, bo wierzę, że Ukraina może zrezygnować z takich bohaterów, którzy w moim odczuciu niszczą Ukrainę. Wojna nie toczy się tylko o tereny, ale i o wartości - podsumowała.