Afera kryptowalut w Polsce
Historia giełdy zondacrypto to jedna z najbardziej burzliwych kart w polskim sektorze finansowym. Wszystko zaczęło się od platformy BitBay i jej charyzmatycznego lidera, Sylwestra Suszka, który zaginął w 2022 roku w cieniu oskarżeń o niejasne powiązania biznesowe. Po jego zniknięciu marka przeszła rebranding na zondacrypto, uciekając z polskiej jurysdykcji do Estonii i Włoch. Aby odciąć się od przeszłości i zbudować wizerunek godnego zaufania giganta, giełda zainwestowała dziesiątki milionów euro w sponsoring sportowy, wiążąc się z takimi markami jak Juventus Turyn czy Giro d'Italia. Strategia ta została jednak brutalnie zweryfikowana w kwietniu 2026 roku. To właśnie wtedy wybuchła afera dotycząca problemów z licencjami w Unii Europejskiej oraz raportów o sztucznym zawyżaniu wolumenów obrotu. Panika inwestorów, wywołana blokadami wypłat i wycofywaniem się kluczowych partnerów sportowych z umów reklamowych, doprowadziła do największego kryzysu wizerunkowego w historii firmy.
Jan Śpiewak o kryptowalutach
Jan Śpiewak nie ukrywa tego, że widzi, iż wielu Polaków nie zna podstaw dotyczących kryptowalut.
- Kryptowaluty... Trzeba pokazać szerszy obrazek, skąd się wzięły i jaki mają cel. Dla mnie to się wzięło od kryzysu kapitalizmu, bo ludzie zachorowują się na śmierć, żeby kupić np. mieszkanie. Stąd hazard, piramidy finansowe itp. Niektórzy nazywają to finansowaniem i "instrumentami". W takich momentach i kryzysach finansowych powstały kryptowaluty - los, żeby szybko zarobić łatwe pieniądze. Teraz nie jesteś hazardzistą, tylko inwestorem. To jest jedna strona medalu. Druga - tym rynkiem krypto rządzą najwięksi gracze. To mechanizm wykorzystywano początku do handlu nielegalnymi substancjami i przepływem pieniędzy [...] Bitcoin uważany jest obecnie jak prawdziwa waluta, ale nie zmienia to faktu, że sporo osób traci tam pieniądze. Taki Donald Trump zarobił na kryptowalutach ponad 3 miliardy dolarów w ciągu roku [...] Po aferze widać, kto z kim współpracuje - powiedział Śpiewak