Paprykarz w woj. zachodniopomorskim to historia sprzed lat
Paprykarz szczeciński to znacznie więcej niż potrawa - to ikona popkultury i symbol miasta, który dla wielu jest silniejszym skojarzeniem niż Wały Chrobrego czy Jasne Błonia. Jego status kulturowy jest tak ugruntowany, że został uwieczniony w formie murali i pomnika na szczecińskiej Łasztowni. Ta legendarna konserwa narodziła się w połowie lat 60., a jej receptura była inspirowana daniem z Afryki Zachodniej. Pierwsze puszki wyprodukowane przez firmę "Gryf" w 1967 roku zawierały ryż, pulpę pomidorową, ostrą papryczkę pima oraz egzotyczne afrykańskie ryby. Oficjalne uznanie jego dziedzictwa nastąpiło w 2010 roku, gdy paprykarz trafił na Listę Produktów Tradycyjnych.
W Zachodniopomorskiem rozróżnia się kilka paprykarzy, oprócz tego do kupienia w sklepowych puszkach:
- szczeciński (Nemo);
- z ryb z wyspy Wolin;
- kamieński (Zubowicz).
Natalia Zubowicz już dwa lata temu zapoczątkowała coś takiego jak pączek z paprykarzem. Jak się okazało, szybko zyskał ogromną popularność, przez co stał się podstawą oferty Zubowiczów.
Jadłam pączka z paprykarzem kamieńskim. Ten smak mnie zaskakuje
Od lat mieszkam w Szczecinie i uważam, że pewne dania trzeba spróbować. Nie tylko pasztecika czy frytburgera, ale również rzemieślniczego paprykarza. Od razu zaznaczę, że jadłam go również rok temu, dlatego mam porównanie. Pączek kosztował 12 zł, jednak dostaliśmy rabat za bycie pierwszym klientem (paragon jest w galerii zdjęć).
Zacznę od samego pączka. Ciasto było bardzo mięciutkie i sprężyste. Czułam się, jakbym jadła pączki od mojej babci. Nie są one za duże, ale też nie za małe - można powiedzieć, że w sam raz. A jak smak samego paprykarza? Widać w środku, iż nie żałowano farszu. Paprykarz kamieński ma specyficzny smak. Niektórym osobom może nie podejść. Dominuje tam posmak rybny, dlatego jeżeli nie jesteście fanem mocniejszego smaku, pączek wam nie podejdzie. Całościowo to pyszne i wytrawne danie, które nadaje się idealne na śniadanie lub kolację.