Agata Rubik oskarżona o nadmierny sharenting. Żona Piotra Rubika zaczęła się tłumaczyć

2026-01-22 11:09

Agata i Piotr Rubikowie od kilku lat mieszkają na stałe w Miami w Stanach Zjednoczonych. Jak wielokrotnie zaznaczała kobieta, chciała ona dać szansę swoim córkom na większy rozwój, jaki oferuje ten kraj. Niektórzy jednak zarzucają jej dosyć mocny sharenting. Agata postanowiła się w końcu do tego odnieść.

Agata Rubik

i

Autor: AKPA

Kim jest Agata Rubik? 

Agata Rubik (z domu Paskudzka) to znana polska modelka. Swoją karierę rozpoczęła jeszcze przed maturą. W 2004 roku zdobyła tytuł Miss Dolnego Śląska, a rok później tytuł II wicemiss w konkursie Miss Polonia. Podczas jednej z takich imprez wpadła w oko Piotrowi Rubikowi. W 2008 roku została jego żoną. Para ma dwie córki: Helenę (ur. 2009) i Alicję (ur. 2013).

Po ślubie z Piotrem Rubikiem w dużej mierze przeniosła swoją aktywność do internetu, gdzie stała się popularną influencerką. Aktywnie prowadzi swoje konto na Instagramie, dzieląc się fragmentami życia rodzinnego. Internauci mogli podziwiać jej remontowe przygody oraz dorastanie córek. 

Sharenting, dlaczego publikacja wizerunku dziecka jest niebezpieczna

Fani zarzucają Agacie Rubik sharenting. Kobieta się do tego odniosła 

Agata Rubik jest pod nieustanną krytyką fanów. Sporo jej się obrywa przez nadmierne pokazywanie córek, szczególnie prywatnego życia, Heleny. Wiedzą sporo o jej chłopaku, urodzinach, a nawet imprezach. Jeden z fanów postanowił wytknąć Agacie, że uprawia dosyć mocny sharenting względem swoich córek. Rubik postanowiła się do tego odnieść. 

- Wiem, co to znaczy. Uważam, że każdy rodzic powinien decydować za siebie i swoje dziecko, bo potem to on będzie ponosić tego konsekwencje, jakiekolwiek one by nie były. Jak moje dziewczyny były małe i nieświadome to nie opowiadałam o ich przygodach w sieci na prawo i lewo. Byłam skupiona na nich i nabudowaniu relacji z nimi. Teraz to one decydują co mogę powiedzieć i ile mogę pokazać. Oczywiście jesteśmy rodziną, która jest znała i którą obserwuje dużo ludzi i to wiąże się zarówno z korzyściami dla wszystkich jak i pewnego rodzaju niedogodnościami. Razem z Piotrem staramy się wychowywać nasze dziewczyny na pewne siebie i kochane osoby, które podobnie jak ich rodzice nie będą przewrażliwione na swoim punkcie i będą miały gdzieś fake newsy. Co do publikacji wizerunku, uważam że to nie ma większego znaczenia, chyba że ktoś ma powód, żeby się ukrywać przed światem. Jak ktoś będzie chciał wykorzystać wizerunek w złym celu to i tak sobie poradzi - skomentowała Agata Rubik. 

Na czym polega sharenting?

Sharenting powstał z połączenia dwóch słów: „share” (dzielić się, udostępniać) i „parenting” (rodzicielstwo).

Ogólnie oznacza on regularne i często nadmierne udostępnianie treści związanymi z dziećmi w sieci. Szczegółowe filmiki, zdjęcia oraz informacje. W większości przypadków bez zgody tych maluchów. Wiele osób zarabia na takich treściach przez liczne współprace, co nazywa się powszechnym monetyzowaniem. 

Eksperci zwracają uwagę na zagrożenia związane z sharentingiem, takie jak utrata kontroli nad wizerunkiem dziecka, naruszenie jego prywatności oraz ryzyko, że opublikowane materiały trafią w niepowołane ręce i zostaną wykorzystane w negatywny sposób (np. przez cyberprzestępców lub do tworzenia memów).