Spis treści
Maluba i komornik tuż przed weselem. Dowiedziała się o tym u fryzjera
Życie gwiazd internetu bywa nieprzewidywalne, o czym boleśnie przekonała się Magdalena Lubacz, zwyciężczyni trzeciej edycji „Projektu Lady”. W najnowszym odcinku podcastu „Kozaczek” influencerka wróciła wspomnieniami do dramatycznych chwil tuż przed ślubem z Maciejem Ratajem, który para zorganizowała w 2024 roku w ekspresowym tempie. Maluba opowiedziała, jak wracając zadowolona od fryzjera po zabiegu przedłużania włosów, odebrała telefon, który zmroził jej krew w żyłach. Narzeczony poinformował ją, że komornik właśnie zajął im 50 tysięcy złotych, a do wymarzonej ceremonii zostało zaledwie dwa tygodnie. Jak wyznała, jej pierwszą reakcją był totalny szok i pytanie, o co w ogóle chodzi, bo cała sytuacja wydawała się kompletnym absurdem.
Ja sobie wiesz wracam od fryzjera z przedłużania włosów dzwoni do mnie Maciek i mówi: "Ty wiesz co bo komornik nam zajął 50 000 zł". Ja mówię: "Co ku*wa, o co chodzi w ogóle?"
Polecany artykuł:
Kuriozalne przyczyny zajęcia komorniczego
Jak to w historiach z życia celebrytów bywa, prawda okazała się kuriozalna. W rozmowie Maluba wyjaśniła, że całe zamieszanie wynikło z wyroku zaocznego, o którym ani ona, ani jej partner nie mieli pojęcia. Okazało się, że wszystkie pisma sądowe w sprawie rzekomych słów wypowiedzianych przez Maćka, którym on sam zaprzecza, trafiały na jego stary adres zameldowania w Szczecinie. Z powodu braku odpowiedzi, sąd automatycznie uznał ich winę, bo para po prostu nie mogła się bronić. Influencerka podkreśliła, że o wszystkim dowiedzieli się dopiero w momencie, gdy zadzwonił do nich komornik. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że blokada nie trafiła na ich wspólne konto, a na indywidualny rachunek Maćka, na którym, jak przyznała Maluba, rzadko kiedy znajdowała się kwota wyższa niż tysiąc złotych.
Sąd uznaje naszą winę, no bo my się nie bronimy. I dowiedzieliśmy się o tym w momencie, kiedy zadzwonił do nas komornik, że zajmuje prawie 50 000 zł. [...] Komornik nie siadł na naszym wspólnym koncie, tylko na Maćka indywidualnym, a on nigdy na tym indywidualnym nie ma nie wiem powyżej 1000 zł." - powiedziała Maluba