Spis treści
Justyna Steczkowska i Maciej Myszkowski - początki związku gwiazdy
Początki znajomości słynnej wokalistki i Macieja Myszkowskiego sięgają jeszcze lat 90. Zaręczyny były dla nich naturalnym krokiem, jednak to rok 1999 okazał się kluczowy. Wtedy bowiem piosenkarka dowiedziała się, że spodziewa się dziecka, co znacząco wpłynęło na szybką decyzję o zamążpójściu. Wcześniej Justyna Steczkowska obawiała się, że zgodnie z lekarską diagnozą - nigdy nie zajdzie w ciążę. Obecnie najstarszy syn pary, Leon, sam szykuje się do ceremonii zaślubin, podczas gdy jego matka z refleksją powraca do wyzwań, z jakimi wiązało się pielęgnowanie miłości w blasku fleszy.
Piosenkarka doczekała się trojga dzieci. Ślub odbył się w Rzymie
Niespodziewana nowina o ciąży zmotywowała artystkę i jej ukochanego do zawarcia związku małżeńskiego w marcu 2000 roku. Wokalistka nie ukrywała, że to jej teść najbardziej zabiegał o wcześniejszą ceremonię. Rzym nie został wybrany przypadkowo na miejsce ślubu – miał zagwarantować parze prywatność i uchronić przed polskimi paparazzimi. Ironią losu, niemal od razu po złożeniu przysięgi, Steczkowską rozpoznała rodaczka, spiesząc z gratulacjami. Owoce tego związku to trójka dzieci: Leon, który niedawno poprosił o rękę Ksenię, dorosły już Stanisław oraz trzynastoletnia Helena.
Kryzys u Justyny Steczkowskiej i Macieja Myszkowskiego. Artystka o presji mediów
Rok 2017 przyniósł publiczne oświadczenie piosenkarki o separacji, mającej dać małżonkom przestrzeń na refleksję o wspólnej przyszłości. Niedługo później w mediach pojawiły się informacje o zażegnaniu kryzysu, a nawet o uroczystym odnowieniu przysięgi małżeńskiej. Na przestrzeni lat wokół życia rodzinnego artystki krążyło mnóstwo spekulacji. Niedawno piosenkarka przyznała, że formalnie nigdy nie doszło do separacji, a ona sama nie wyprowadziła się z domu. W programie "Stare zdjęcia gwiazd" na łamach "Pudelka" gwiazda podkreśliła ostatnio, że jej związek przechodził przez te same zawirowania, co tysiące innych małżeństw. I choć relacja z architektem trwa już od ponad 25 lat, ciągła uwaga prasy nie ułatwiała budowania wspólnego życia w blasku fleszy.
"Faktem jest, że mieliśmy swoje problemy, tak jak tysiące innych małżeństw mających troje dzieci, rozpędzoną karierę. Moja widoczna, jego - mniej, bo jest architektem, ale również w dużym motorze pracy" - powiedziała Steczkowska.
"I do tego troje dzieci, które zawsze staraliśmy się chronić za wszelką cenę przed różnymi sytuacjami showbiznesowymi. One rzadko pokazywały się z nami. [...] Nie wstydzę się swojej rodziny, kocham ją" - skwitowała Steczkowska w kontekście tylko kilku sesji zdjęciowych z bliskimi, w tym zdjęcia okładkowego z córką, z którego środki trafiły na cele dobroczynne.