Kamil Uno z programu "Love is Blind" zdradza kulisy rozstania z Julią u Filipa Chajzera

2026-06-11 10:09

Związek Kamila Uno i Julii w polskiej edycji hitu "Love is Blind" przyciągał przed ekrany tłumy widzów. Zrównoważony uczestnik wydawał się zafascynowany swoją żywiołową wybranką i nie zrażał się nawet trudnymi relacjami z jej matką. W niedawnym wywiadzie przeprowadzonym przez Filipa Chajzera mężczyzna wyznał jednak, że już znacznie wcześniej zdawał sobie sprawę z nieuchronnego końca tej znajomości. Deklaracje byłego partnera mogą stanowić dla widzów spore zaskoczenie.

Zasady randkowego show Netflixa "Love is Blind"

Produkcja "Love is Blind" to jeden z najpopularniejszych formatów platformy Netflix, który w formie eksperymentu sprawdza, czy atrakcyjność fizyczna schodzi na dalszy plan w obliczu prawdziwego uczucia. Uczestnicy nawiązują relacje podczas randek w ciemno i rozmawiają ze swoimi sympatiami wyłącznie przez ściany specjalnych kabin. Zobaczenie twarzy partnera jest możliwe dopiero w momencie zaręczyn, po których pary spędzają ze sobą czas w codziennych sytuacjach i na koniec podejmują ostateczną decyzję o ślubie. Ogromny sukces tego telewizyjnego fenomenu sprawił, że doczekał się on swoich lokalnych wersji między innymi w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Japonii, Wielkiej Brytanii oraz Brazylii, a całkiem niedawno zadebiutował także na polskim rynku.

Burzliwy związek Julii i Kamila po polskiej edycji "Love is Blind"

Znajomość Julii i Kamila od pierwszych chwil dostarczała fanom programu wielu niezapomnianych wrażeń. Zakochani musieli zmierzyć się z licznymi wyzwaniami, wśród których znalazła się tak zwana afera czekoladkowa, niechęć uczestniczki do ewentualnej przeprowadzki do Norwegii oraz bardzo napięte stosunki mężczyzny z matką narzeczonej. Prawdziwy punkt kulminacyjny nastąpił jednak na dzień przed planowaną ceremonią, ponieważ z Julią skontaktowała się była dziewczyna Kamila i wprost oskarżyła go o niewierność. Zszokowana panna młoda odrzuciła oświadczyny przed ołtarzem, a jej bliscy zareagowali na tę decyzję głośnymi brawami i gigantyczną ulgą. Sam niedoszły pan młody czuł żal z powodu braku możliwości jakiegokolwiek wytłumaczenia się z zarzutów. Obecnie byli partnerzy całkowicie zerwali ze sobą kontakt, przy czym Julia skupia się na życiu rodzinnym oraz poszukiwaniu nowej miłości, a jej dawny wybranek pozostaje singlem.

Zakończenie emisji programu przyniosło kolejne kontrowersyjne informacje na temat tego uczestnika. Jak publicznie wyznała niejaka Paulina, połączyły ją z Kamilem namiętne miłosne uniesienia. Mężczyzna miał przyznać się do posiadania stałej partnerki dopiero po fakcie. Oszukana dziewczyna zdecydowanie stanęła po stronie skrzywdzonej Julii i postanowiła nagłośnić całą tę sprawę.

Zofia Zborowska-Wrona nie miała forów na studiach. Córka legendy bez protekcji!

Kamil Uno u Filipa Chajzera komentuje rozstanie z Julią

Pomimo wielu medialnych zawirowań, Kamil Uno konsekwentnie unikał negatywnych wypowiedzi na temat swojej byłej narzeczonej. Skupiał się na własnym życiu i przy każdej możliwej okazji życzył dziewczynie wszystkiego dobrego. Z tego powodu jego niespodziewany udział w podcaście Filipa Chajzera wywołał niemałe zaskoczenie wśród internautów. Mieszkający na co dzień w Norwegii Polak poruszył w rozmowie temat skandynawskiego randkowania, ale odniósł się także bezpośrednio do dawnego związku z Julią. Uczestnik show zaznaczył wprost, że już znacznie wcześniej zdawał sobie sprawę z nieuchronnego niepowodzenia tej romantycznej relacji.

- Chyba już jak wróciliśmy z Norwegii, to miałem takie przemyślenia, że... że to jednak nie to, czego szukam. Dotarło to do mnie... no, tutaj w Norwegii chyba tak bardzo. Jakby wewnątrz mnie to się działo, że... że przegadałem sam ze sobą pewne właśnie te kwestie i doszedłem do porozumienia, że... sam ze sobą [...] Chyba taka chęć... że Julia nie chciała poznać tego miejsca. Że nie dała się zaprosić, żebyśmy właśnie poznali, żebyśmy gdzieś, no nie wiem, zwiedzili trochę tego miasta. [...] Jeżeli w jej głowie rodziła się odpowiedź "nie", to i to miejsce byłoby nieodpowiednie - powiedział Kamil.

W trakcie wywiadu padły również słowa, które z pewnością mocno zdziwią wiernych fanów produkcji. Mężczyzna zdradził, że nigdy nie wyznał miłości swojej telewizyjnej wybrance, ponieważ potrzebował na taki krok znacznie więcej czasu. Choć sama Julia bardzo często zapewniała go o swoich gorących uczuciach, on posługiwał się w odpowiedzi wyłącznie norweskim określeniem oznaczającym głębokie uwielbienie.

Były uczestnik eksperymentu poinformował dodatkowo, że jeszcze przed dniem ostatecznej ceremonii odbył z dziewczyną rozmowę, podczas której obydwoje doskonale wiedzieli, iż udzielą przed ołtarzem negatywnej odpowiedzi. Mimo bardzo trudnego finału tej znajomości mężczyzna otwarcie docenia wspólnie spędzony czas i przyznaje, że nauczył się od niej wielu rzeczy na temat funkcjonowania mediów społecznościowych. Choć ich drogi całkowicie się rozeszły, wciąż życzy jej samych sukcesów i stanowczo potępia potężną falę hejtu, jaka nieustannie spada na nią w internecie.

- Julia też jakby, jak każdy z nas, naraziła się... znaczy każdy z nas został osobą publiczną, ale nie uważam, że ktoś powinien dostawać więcej bądź mniej tego (hejtu – przyp.pd). Uważam, że nie powinno to występować i czasami powinniśmy się ugryźć w język, zanim coś powiemy – złą rzecz o danej osobie, bo nie mamy do tego prawa.

Sonda
Która uczestniczka "Love is Blind:Polska" jest według ciebie najlepsza?
Sonda
Wybierz najlepszego uczestnik "Love is Blind:Polska"