Spis treści
Zaskakujące słowa Krzysztofa Gojdzia u Żurnalisty
Krzysztof Gojdź to postać doskonale znana w przestrzeni medialnej. Chętnie opowiada on o luksusowym życiu, drogich stylizacjach, luksusowych zabiegach estetycznych, a także o swoich relacjach z międzynarodowymi sławami, w tym z Paris Hilton, oraz o zagranicznej karierze.
Niedawno lekarz był gościem w podcaście Żurnalisty, gdzie wywołał konsternację swoimi wypowiedziami. Zadeklarował wsparcie dla Donalda Trumpa i, ku zaskoczeniu odbiorców, z dumą przedstawił swoje rasistowskie poglądy.
- Czarny obrabował mi ten dom w biały dzień i nie czułem się już tam bezpiecznie. (...) To nie jest bezpieczne miasto. Jak mieszkałem czy w Beverly Hills, czy West Hollywood, to są dwie dzielnice, gdzie faktycznie można mieszkać w miarę bezpiecznie. Ale jeżeli się mieszka na wzgórzach - teraz powiem coś rasistowskiego - czyli tam, gdzie bezdomny czarny nie wjedzie swoim wózkiem z dobytkiem, to tam jest bezpiecznie
- powiedział.
Zobacz również: Krzysztof Gojdź łapie się za głowę na widok cen w Polsce. Wskazał, ile trzeba zarabiać, żeby godnie żyć
- Biała rasa powinna na pewno rządzić w Stanach Zjednoczonych. [...] Mój przyjaciel Max teraz by się chwycił za głowę: "Boże, co ty gadasz", bo to będzie zaraz, że hejt i rasizm. Nie, nie jestem rasistą, jak mnie się spytasz. [...] Mam mnóstwo przyjaciół czarnoskórych. Bardzo sobie cenię ludzi czarnoskórych, którzy do czegoś doszli i faktycznie ciężko pracują. Ale czarnoskórzy przestępcy, bezdomni, psują... właśnie to, co się myśli o czarnoskórych
- dorzucił Krzysztof Gojdź, co wielu zszokowało.
Krzysztof Gojdź tłumaczy się na Facebooku z rasizmu i wspomina o seksie
Podczas wywiadu u Żurnalisty padły z jego ust także zdania uderzające w mniejszości narodowe, a ponadto deklaracje sympatii dla Prawa i Sprawiedliwości i Grzegorza Brauna. W odpowiedzi na falę krytyki opublikował oświadczenie w mediach społecznościowych. Na Facebooku argumentował, że jego wypowiedzi zostały opacznie zinterpretowane, ponieważ nie jest rasistą, o czym świadczyć mają jego czarnoskórzy znajomi. W trakcie rozmowy pojawił się też wątek jego osobistych preferencji.
- Na sport, to nie mam czasu. Seks uprawiam przynajmniej dwa razy dziennie, bo uwalnia endorfiny i pomaga spalać kalorię. Chodzę na imprezy, bo uwielbiam
- wyznał. Zastanawiające jest jednak, że usunął ze swojej biografii pamięć o własnym ślubie. Wiele wskazuje na to, że przy okazji obnoszenia się ze swoimi prawicowymi poglądami usiłował przemilczeć wieloletni związek z mężczyzną. Jego były partner, a w przeszłości również współpracownik, Marcin Roznowski, wcale nie planuje ukrywać ich wspólnej przeszłości.
Marcin Roznowski zareagował na rewelacje Gojdzia na Instagramie, pisząc: "czas na dementowanie kłamstw i oszczerstw". Chwilę później na jego profilu pojawiło się wideo uwieczniające ich ceremonię zaślubin oraz wesele, które odbyły się w obecności rodziny i znajomych. Opublikowane materiały wskazują, że para promieniała wówczas szczęściem. Zgodnie z informacjami dostępnymi w serwisie MyHeritage, ślub z 2019 roku miał miejsce na Florydzie.
Marcin Roznowski publikuje wideo. Krzysztof Gojdź mówi o "stalkerze"
Obecnie zajmujący się w Miami medycyną estetyczną Marcin Roznowski, niegdyś publicznie opisywał wyjście z niezwykle destrukcyjnej relacji i bolesne zakończenie tego etapu. Wydaje się, że Krzysztof Gojdź wymazał te wydarzenia z pamięci. Kiedy u Żurnalisty padło pytanie, czy przypadkiem nie toczy się jego rozprawa rozwodowa, odparł, że to "jakieś dziwne sytuacje".
Zobacz również: Krzysztof Gojdź o kompleksach Polek. Do gabinetu przychodzą ze zdjęciami dwóch gwiazd
- Wiesz co, to są w ogóle jakieś totalnie medialne, jakieś... jakieś dziwne sytuacje. Nie, nie jestem w trakcie żadnego rozwodu, ale w trakcie w trakcie wiesz co, wyjaśniania pewnej sytuacji ze stalkerem. (...) Faktycznie jest jeden taki stalker, który uprzykrza życie. Natomiast... Ja się w ogóle nie przyjmuję Stalkerami, tylko po prostu żyję swoim życiem
- oznajmił Krzysztof Gojdź. Internauci na podstawie opublikowanych przez dawnego partnera zdjęć i nagrań, mogą samodzielnie wyciągnąć wnioski.