Spis treści
Początki kariery i sukces Roberta Makłowicza w internecie
Urodzony w 1963 roku w Krakowie Robert Makłowicz zasłynął w Polsce jako wybitny znawca kulinariów oraz podróżnik. Widzowie poznali go bliżej dzięki Telewizji Polskiej, gdzie w latach 1998–2017 prowadził kultowe formaty „Podróże kulinarne Roberta Makłowicza” i „Makłowicz w podróży”. Dziennikarz ukończył historię na Uniwersytecie Jagiellońskim, co bezpośrednio przekłada się na jego żywe zainteresowanie Europą Środkową oraz historią monarchii habsburskiej.
Cztery lata temu ekspert kulinarny rozpoczął podbój platformy YouTube, a jego autorski kanał zgromadził do tej pory przeszło milion subskrybentów. Twórca napisał również kilka cenionych książek, wśród których wyróżniają się publikacje „C.K. Kuchnia” oraz „Menu polskie”. Podróżnik z zaangażowaniem promuje świadomą kulturę degustacji wina, widząc w tym trunku nieodłączny element poznawania nowych smaków i kultur. Ogromna wiedza to jednak tylko część jego fenomenu, ponieważ specyficzne powiedzonka dziennikarza, takie jak legendarne już „fiu fiu fiu”, regularnie zasilają niezliczone memy w mediach społecznościowych.
Książulo bezlitośnie ocenia gotowe dania Roberta Makłowicza
Twórca internetowy Książulo wybił się początkowo na sprawdzaniu jakości kebabów, by z czasem zająć się recenzowaniem ofert popularnych restauracji, gwiazdorskich cateringów i produktów ze sklepowych półek. Zaledwie po kilku filmach poświęconych Magdzie Gessler youtuber postanowił przetestować gotowe propozycje od Roberta Makłowicza. Koszyk recenzenta wypełniły naleśniki, pizze, gołąbki, a także makarony i ryże z różnymi sosami. Niestety wysokie oczekiwania zderzyły się z brutalną rzeczywistością zaraz po otwarciu pierwszego opakowania.
- Carbonara sama w sobie ma mało smaku. Kluchy ze śmietaną. Mała porcja. Jak dla mnie, to jest za zwykłe. Zbyt jałowe jak na to, że kupuję coś od Makłowicza, a dla fana on jest wielki - powiedział Książulo.
Degustator pochwalił makaron w zestawie z klopsikami, uznając go za całkiem znośny wybór. Wszystkie warianty ryżu smakowały mu identycznie, jednak prawdziwy szok przeżył dopiero w momencie otwierania opakowań z pizzą.
- Nazywa się to pizza […] Wygląda to bardzo biednie. Sera jest mało, mięsna biednie. Niechlujnie […] 18 zł porównując do pizzy z Żabki za 20? Jest biednie […]. Ogólnie jest smaczna, ale ma mało składników. Dużo ciasta - powiedział Książulo.
Wyciągnięcie kolejnego placka z pudełka wprawiło wszystkich w osłupienie, ponieważ w środku znajdowała się zwęglona bryła.
- Węgiel normalnie, przed upieczeniem. Ona jest spalona. Trafiła się nam pizza ze szlamem [...] Na nich w ogóle nie czuć sosu. Ma tu być włoski sos pomidorowy? Gdzie on jest? Większość pizz mrożonych, nawet tańsze – są lepsze od nich - powiedział Książulo.
Internetowi testerzy wspólnie ustalili, że podobne naleśniki oraz resztę dań można bez problemu kupić taniej w znacznie smaczniejszej formie. Grupa posiadała w zapasie dodatkowe słoiki z propozycjami od Makłowicza, jednak ostatecznie całkowicie zrezygnowała z ich jedzenia.