Spis treści
Partnerka Łukasza Litewki reaguje na internetowe kłamstwa
Natalia, ukochana tragicznie zmarłego Łukasza Litewki, postanowiła zakończyć okres milczenia po stracie bliskiej osoby. Zamiast opublikować tradycyjne pożegnanie, kobieta wystosowała do internautów niezwykle stanowczy komunikat. Bodźcem do tej reakcji stały się porażające treści, na które natrafiła w mediach społecznościowych. Skala nieprawdziwych informacji oraz bezduszne próby czerpania korzyści z tego dramatu doprowadziły ją do ostateczności.
Zobacz też: Wzruszające sceny po śmierci Litewki. Steczkowska zdobyła się na poruszający gest
Oszustwa na zbiórkach po śmierci Litewki. Ukochana ostrzega
Kobieta otwarcie przyznała, że każda próba śledzenia internetowych dyskusji sprawia jej gigantyczny ból. W wirtualnej przestrzeni zapanował niesamowity chaos, a w gąszczu wiadomości nie sposób odróżnić rzetelnych faktów od zwykłych wymysłów. Największą złość wywołały u niej jednak próby nielegalnego gromadzenia funduszy przez ludzi, którzy bezprawnie posługują się twarzą jej zmarłego partnera.
Natalia zaapelowała do wszystkich o zachowanie ostrożności i rozwagę w przypadku chęci niesienia wsparcia finansowego. Zwróciła uwagę, że wyłącznie oficjalna fundacja stanowi sprawdzone i bezpieczne miejsce, z którego można czerpać wiedzę o dalszych losach jego projektów. Zdecydowanie potępiła wszelkie zrzutki bazujące na ckliwych hasłach o rzekomej ostatniej woli zmarłego, nazywając je wprost bezczelnym oszustwem.
Ukochana zmarłego odniosła się również do mnożących się domysłów na temat okoliczności samego zdarzenia. Zauważyła, że w internecie masowo pojawiają się absurdalne i kompletnie wyssane z palca hipotezy. Według niej takie rozsiewanie fałszywych scenariuszy nie tylko ogłupia społeczeństwo, ale przede wszystkim zadaje dodatkowe cierpienie pogrążonej w żałobie rodzinie.
W swoim apelu zwróciła też uwagę na zjawisko lansowania się na cudzym nieszczęściu. Kobieta wprost przestrzegła przed jednostkami, które nagle mianowały się bliskimi przyjaciółmi jej partnera i chętnie dzielą się wymyślonymi anegdotami czy nieistniejącymi wspólnymi planami. Jak stanowczo podkreśliła, przeważająca większość tych opowieści to zwykłe bajki, nieposiadające żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Czarę goryczy przelało wyciąganie na światło dzienne prywatnych korespondencji, co wywołało u niej ogromne zdegustowanie. Natalia zaznaczyła, że udostępnianie osobistych wiadomości łamie nie tylko podstawowe zasady moralne, ale może wiązać się również z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Na koniec poprosiła internautów o zachowanie, chociaż odrobiny empatii i zdrowego rozsądku w tych niezwykle bolesnych dla niej chwilach.
Zobacz także: Laluna załamana po śmierci Łukasza Litewki. Pokazała SMS-y i nalega na "totalne śledztwo"