Kim jest Wróżbita Maciej?
Wróżbita Maciej to właściwie Maciej Skrzątek i od najmłodszych lat był związany z Dolnym Śląskiem. Przyszedł na świat w Wałbrzychu, gdzie mieszkał przez wiele lat. Z wykształcenia jest protetykiem stomatologicznym, jednak nigdy nie czuł powołania do tego zawodu. Jego fascynacja ezoteryką zaczęła się w wieku 17 lat, kiedy razem z mamą odwiedził wróżkę. To dzięki temu zaczął interesować się tarotem i próbował sam stawiać "karty".
Działalność rozpoczął w domu, a popularność rosła dzięki tzw. marketingowi szeptanemu. W pewnym momencie tak się to rozniosło, że miał on klientów z całej Polski.
W 2005 roku nawiązał współpracę z serwisem internetowym oferującym wróżby, gdzie szybko stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych ekspertów. Prawdziwy przełom w jego karierze nastąpił w 2009 roku, gdy zaczął występować w programach ezoterycznych w telewizji, m.in. w Kosmica TV.
Wydał książki, m.in. "Życie zapisane w kartach", oraz autorską talię kart tarota.
W 2021 roku wyznał, że jest gejem i od 20 lat ma stałego partnera o imieniu Tomasz. Jak zaznaczał, postanowił odważyć się na takie wyznanie, aby zachęcić innych do coming outów.
Ktoś podszywał się pod Wróżbitę Macieja
Wróżbita Maciej niewątpliwie to popularna persona w świecie wróżb. Niestety, okazuje się, że padł on ofiarą poważnego oszustwa - okazuje się, że pewna firma postanowiła wykorzystać poniekąd jego wizerunek i nazwę, aby oszukiwać ludzi. W internecie pojawiły się reklamy z mężczyzną łudząco podobnym do Macieja, gdzie zachęcano do darmowej wróżby, jeżeli tylko wyślemy SMS. Miało to zmylić odbiorcę, aby podał on swoje dane. Internauta akceptował regulamin, który zawierał zgodę na m.in. agresywny marketing, jak "nękanie SMS czy płatne oferty, ale również odsprzedanie numeru innym firmom".
- Takie są zasady, że taka firma telemarketingowa później może ciebie męczyć, molestować takimi smsami, wysyłając tobie natarczywie propozycje wróżby. Taka firma telemarketingowa może odsprzedać twój numer telefonu lub posiadać w swojej bazie danych i przykładowo sprzedać może innej firmie telemarketingowej. Czyli po prostu zarabia na tobie. Gdzie ty myślałeś, że za darmo, czyli ty myślałeś jako internauta, aha, za darmo mi się trafiła wróżba, ale, kurczę, ich zrobiłem. To tak naprawdę oni ciebie zrobili. I oni też tak mogą reagować. A, myślał, że za darmo skorzysta, ale głupi. To jest coś takiego - powiedział Wróżbita Maciej.
Wróżbita Maciej oczywiście zgłosił sprawę na policję już w 2014 roku. Firma broniła się tym, że postać w ich reklamach jest fikcyjna, więc nie robią nic nielegalnego. Jak zaznaczył jednak Maciej, firma kłamała, bo cały proceder trwał od wielu lat, a nie było to chwilowe, jak się bronili. Dodaje, że służby nie wykazały zbytniego zainteresowania całą sprawą. Stanęli poniekąd za oszustami - mieli w końcu tylko marketingową działalność.
Jednocześnie Wróżbita Maciej powiedział wprost - straty wizerunkowe jakie poniósł nie były małe. Wiele ludzi kojarzyło go z tą sprawą. Dzwonili do niego, ale też wymieniali się komentarzami na ten temat.
- Nigdy nie wysłałem do nikogo żadnych smsów, maili i tym podobne. Przez całą moją karierę setki ludzi, setki, setki, setki ludzi kontaktowało się ze mną, będąc oszukanymi właśnie przez takie firmy telemarketingowe, czy to przez takie reklamy właśnie pojawiające się i tak dalej, bo ludzie zostali nabrani, bo ludzie zostali po prostu najnormalniej w świecie oszukani, bo ludzie myśleli, że to jestem ja [...] Pamiętam inną taką sytuację, jak przyjmowałem w gabinecie ezoterycznym w Warszawie klientów i przychodzi kobieta z taką stertą płyt i mówi tak, Maczku, proszę, twój ulubiony zespół, zebrałam wszystkie płyty dla ciebie, a ja nie znałem tego zespołu. Tak mi było głupio, ja nawet nie wiedziałem jak zareagować, bo oczywiście byłem grzeczny do tej kobiety, ale co sobie pomyślałem, to sobie pomyślałem. Bardzo przykra sytuacja - powiedział.
Maciej Wróżbita wyraża się jasno - nigdzie nie zamieszcza reklam. Nie potrzebuje tego do prowadzenia działalności. Cokolwiek zamieszcza, to tylko przez swoje oficjalne kanały.
Wróżbita apeluje do Polaków, aby uważali, gdzie podają swoje dane kontaktowe oraz, żeby wyraźnie czytali, co nawet podpisują.